piątek, 11 maj 2018 21:11

Koniec swarów miasta ze spółdzielnią

Budynek na os. Kościuszkowców 13. To tutaj w 2007 r. miasto chciało utworzyć centrum kultury. Do transakcji ze Spółdzielnią Mieszkaniową jednak nie doszło. Dopiero teraz sprawa została ostatecznie wyjaśniona. Budynek na os. Kościuszkowców 13. To tutaj w 2007 r. miasto chciało utworzyć centrum kultury. Do transakcji ze Spółdzielnią Mieszkaniową jednak nie doszło. Dopiero teraz sprawa została ostatecznie wyjaśniona.

Zakończyły się sprawy sądowe toczone od 11 lat między największymi instytucjami publicznymi w naszej gminie: Urzędem Miasta i Gminy a Spółdzielnią Mieszkaniową.

We wtorek, 10 kwietnia zawarto umowę notarialną, na mocy której Spółdzielnia Mieszkaniowa przeniosła na własność miasta lokal z udziałem w gruncie na os. E. Raczyńskiego 19, w którym znajduje się filia miejskiej biblioteki. Dzięki temu, jak czytamy w krótkim komunikacie opublikowanym przez strony, miasto od tej pory będzie miało większe możliwości decydowania co do wykorzystania i dysponowania tym lokalem. Tak też się dzieje, bo na początku kwietnia gmina rozpoczęła przebudowę biblioteki. To jednak tylko jedna z wielu spraw uregulowanych między instytucjami w ostatnim czasie. Umożliwiła to ugoda, która pod koniec ubiegłego roku została zawarta między Urzędem Miasta i Gminy a Spółdzielnią Mieszkaniową przed Sądem Okręgowym w Poznaniu. Doprowadziło to do zakończenia trwającego przez wiele lat konfliktu dotyczącego wysokości rocznych opłat z tytułu użytkowania wieczystego, a tym samym zamknięcia wszystkich spraw sądowych między stronami.

11-letni seans

Najgłośniejsza z nich, rozpoczęta jeszcze w 2007 r., przypomnijmy, dotyczyła budynku na os. Kościuszkowców 13, w którym kiedyś znajdowało się kino „Hollywood”. Miasto parafowało wówczas ze Spółdzielnią Mieszkaniową przedwstępny akt notarialny, na mocy którego stawało się właścicielem obiektu. Budynek, wyceniany wtedy na 1,2 mln zł, został przejęty przez UMiG w zamian za redukcję spółdzielczego zadłużenia względem gminy z myślą o utworzeniu w nim centrum kultury. Tyle, że w międzyczasie stronom nie udało się sprawy definitywnie zamknąć. Powód? Jak wówczas wyjaśniali przedstawiciele spółdzielni, po przedterminowych wyborach na burmistrza (obejmującą urząd posła na sejm Bożenę Szydłowską zastąpiła w 2008 r. Anna Tomicka) i związanymi z tą okolicznością zmianami kadrowymi w magistracie nastąpiła zmiana polityki UMiG m.in. względem wspomnianej nieruchomości. Miasto z kolei wycofanie się z transakcji tłumaczyło wysokimi kosztami adaptacji obiektu na cele kulturalne (mówiono wtedy nawet o 6 mln zł.), mało nowoczesną architekturą budynku, a także brakiem miejsc parkingowych w okolicy. W efekcie sprawa trafiła do sądów różnych szczebli, a UMiG w międzyczasie zakupił inny budynek pod salę konferencyjną i centrum kultury (przy ul. Poznańskiej 14). Nieuregulowana przez 11 lat kwestia własności „kina Hollywood” miała także inne konsekwencje: przez ten czas Spółdzielnia Mieszkaniowa, dysponując przedwstępną umową sprzedaży budynku, nie wnosiła na rzecz miasta opłat z tytułu wieczystego użytkowania nieruchomości.

Burmistrz: Wróciliśmy do normalności

Zawarta niedawno ugoda zamykająca sądowe przepychanki między miastem a Spółdzielnią Mieszkaniową kończy ten wieloletni konflikt, regulując także kwestie finansowe między stronami. Do końca roku spółdzielnia przeleje na konto UMiG zaległości z tytułu wieczystej dzierżawy w kwocie nieco ponad 300 tys. zł: - W tej chwili ani Spółdzielnia, ani Urząd nie ma wzajemnych spraw sądowych, w związku z czym wszystkie kwestie między stronami załatwiane są w zwyczajowo przyjętym trybie. Po 11 latach wreszcie wróciliśmy do normalności – mówi burmistrz Marian Szkudlarek. W podobnym tonie wypowiada się także prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej, Paweł Pawłowski: - Ostatnia umowa między stronami zamknęła 11-letni okres spraw sądowych, które toczyły się na różnych szczeblach sądów administracyjnych. Panu burmistrzowi udało się wypracować pewne uzgodnienia, które spowodowały, że na dzień dzisiejszy nie mamy w sądach ani jednej sprawy z Urzędem w Swarzędzu. Mówiąc jednak o tym 11-letnim okresie trzeba wspomnieć, że wszystkie te sprawy mają związek z funkcjonowaniem burmistrz Anny Tomickiej, która mimo wielokrotnych naszych próśb bardzo złośliwie podchodziła do wzajemnych relacji, szukając różnego typu wybiegów, żeby sprawy sądowe trwały jak najdłużej – opowiada szef Spółdzielni Mieszkaniowej.

Budynek oficjalnie spółdzielczy

I jak dodaje, podłożem wszystkich nieporozumień była właśnie niedoszła transakcja związana z kinem „Hollywood”: - Miasto rozpoczęło wtedy urzędowanie w tym budynku. W ramach przekazania tego terenu i pomieszczeń przez Spółdzielnię Mieszkaniową doszło też do rozliczeń finansowych między miastem a Spółdzielnią Mieszkaniową. W momencie, w którym pani Tomicka rozpoczęła urzędowanie po pani Szydłowskiej, zakwestionowała całą transakcję, a konsekwencje tej decyzji ponosiliśmy przez 11 lat – m.in. finansowe, związane z decyzjami sądów, czy powoływaniem kolejnych biegłych i rzeczoznawców odnośnie wyceny obiektu. Teraz ten układ kosztowy został wreszcie przerwany – podkreśla P. Pawłowski. Budynek, który w przeważającej części jest własnością Spółdzielni Mieszkaniowej zostanie teraz zrewitalizowany. Niewykluczone, że następnie część pomieszczeń znajdujących się na os. Kościuszkowców 13 zostanie udostępniona Stowarzyszeniu Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski im. Leszka Grajka.

mn

Skomentuj

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification online
Castorama
okladka-24-2018.jpg

Ostatnio dodane artykuły

Najpopularniejsze artykuły