niedziela, 3 marca 2024
6.8 C
Swarzędz

Jednoprocentówki wciąż nie dla wszystkich

Zobacz także

- Reklama -

Nowa, jednoprocentowa stawka opłaty adiacenckiej obowiązuje w naszej gminie od czerwca br. Nie dotyczy ona jednak tych, którym w międzyczasie naliczono opłaty według starej stawki. Na takie rozwiązanie, przypomnijmy, nie zgodził się wojewoda, a ostatnio także Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Przypomnijmy, że kwestia opłat adiacenckich to temat o którym piszemy dość regularnie od początku br. Wówczas protest podnieśli mieszkańcy kilku ulic na Nowej Wsi, których modernizację w międzyczasie wykonał UMiG. Doprowadziło to do wzrostu wartości działek mieszkających przy nich swarzędzan, co skutkowało – na mocy uchwały rady miejskiej z 2008 r. – koniecznością naliczenia im z tego tytułu opłat adiacenckich w wysokości 50% wzrostu wartości nieruchomości. Opłat kosztownych dla domowego budżetu przeciętnego mieszkańca miasta, bo w wielu przypadkach przekraczających kilka-, kilkanaście tysięcy złotówek. Przez ostatnie miesiące, napędzana wspomnianym protestem mieszkańców, trwała debata samorządowa nad skutkami ekonomicznymi całego przedsięwzięcia dla lokalnych społeczności. Jej efektem stała się uchwała Rady Miejskiej podjęta w maju br. przez samorządowców, zmieniająca stawkę opłaty z 50% na 1%. Nieoficjalnie oznaczało to rezygnację gminy z naliczania wspomnianych opłat, bo zwyczajnie przy tak niskich kwotach do uzyskania, nieopłacalne jest wszczynanie związanych z nimi procedur administracyjnych. Swarzędzka uchwała została jednak opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa tylko częściowo, bo choć wojewoda zgodził się z postanowieniem samorządu odnośnie stawki jednoprocentowej, to względem objęcia nią mieszkańców, którym wcześniej naliczono opłaty według stawki 50-procentowej (przede wszystkim ul. Tortunia i Bema o co zabiegał samorząd), postawił weto. W lipcu, przypomnijmy, magistrat oraz radni przygotowali skargę na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody uchylające zapis w podjętej uchwale, powołując się na opinię miejscowych prawników, według których nowe stawki mogą objąć wszystkich mieszkańców ze względu na nadrzędne zasady równości konstytucyjnej. Skarga trafiła do wojewody, który w odpowiedzi podtrzymał swoje stanowisko, co z kolei oznaczało, że do rozstrzygnięć dojdzie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym: – Odpowiedź wojewody nie różniła się znacząco od tej zawartej w rozstrzygnięciu nadzorczym dotyczącym uchwały ws. stawki jednoprocentowej – wyjaśniała nam przed kilkoma tygodniami mecenas Anna Mieczyńska, koordynator zespołu radców prawnych w magistracie, zapowiadając spotkanie stron w sądzie administracyjnym. Niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał opinię w tej sprawie, niestety niekorzystną dla swarzędzkiego samorządu, a tym samym mieszkańców ul. Bema i Tortunia, od których protestu zaczęła się cała sprawa. W tej chwili magistrat rozważa wniesienie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego: – Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że nie widzi możliwości objęcia nową stawką mieszkańców, którym w międzyczasie zostały naliczone opłaty według starej stawki, co oznacza że nasza stanowisko zostało oddalone. Będziemy odwoływać się od tej decyzji, rozważamy wniesienie skargi kasacyjnej na wyrok sądu administracyjnego – mówi burmistrz Anna Tomicka. UMiG ma na to 30 dni od momentu doręczenia dokumentów z WSA. Czy samorządowi uda się skorygować swoje wcześniejsze decyzje bez szwanku dla kieszeni protestujących? Czekamy na Wasze opinie i komentarze.

mn

- Reklama -
- Reklama -