1.3 C
Swarzędz
wtorek, 30 listopada 2021

Znowu hala w ogniu!

Zobacz także

Ponad 20 zastępów straży pożarnej gasiło olbrzymi pożar, który w miniony poniedziałek – tuż przed godziną 18.00 – wybuchł na terenie Zakładu gotowania i obierania jaj w Janikowie. Ogień objął jedną z hal magazynowych. Strażacy ewakuowali pracowników, nie dopuszczając do rozprzestrzeniania się ognia na inne budynki.

To drugi tak poważny i duży pożar hali w odstępie niecałych 2 miesięcy na terenie naszej gminy. W styczniu płonęła bowiem też hala w Janikowie, którą gasiło kilkadziesiąt jednostek straży pożarnej.

Poniedziałkowy pożar wybuchł tuż przed godziną osiemnastą w Zakładzie Gotowania i Obierania Jaj w Janikowie przy ul. Leśnej. – O godz. 17:47 dwa ciężkie samochody z OSP Kobylnica były już w drodze do pożaru – wyjaśnia naczelnik kobylnickiej OSP, Tomasz Tomaszewski. Strażacy już wtedy wiedzieli – widząc z daleka kłęby dymy – że przyjdzie im po raz kolejny stoczyć wielogodzinną walkę z żywiołem. – Kiedy pierwsze zastępy przyjechały na miejsce zdarzenia okazało się, że pożar objął chłodnię i magazyn, w którym składowano jajka do obróbki oraz jajka po obróbce przygotowane do transportu na paletach drewnianych i tekturowych – dodaje Tomasz Tomaszewski. Strażacy ewakuowali z terenu zakładu 6 osób, które pracowały przy linii technologicznej obrabiającej jajka. – Warunki prowadzenia działań gaśniczych były bardzo trudne, panowało duże zadymienie, dlatego wszyscy strażacy pracowali w aparatach powietrznych – podkreśla mł. kpt. Michał Kucierski z Wydziału Operacyjno – Szkoleniowego KM PSP w Poznaniu. Do tego temperatura powietrza sięgała minus 7 stopni Celsjusza, a pobliskie chodniki i drogi pokryte były śniegiem i lodem. Na miejsce pożaru dotarło w sumie ponad 20 jednostek straży pożarnej. – Działały także inne służby jak Policja, Pogotowie Ratunkowe, Pogotowie Gazowe oraz Pogotowie Energetyczne. Obecny był także przedstawiciel Wydziału Zarządzania Kryzysowego UMiG Swarzędz – dodaje Tobiasz Baranicz ze swarzędzkiej OSP.

{gallery}14.03.2013{/gallery}

Bezpośrednio pożarem było objętych 150 m2 hali. Po dwóch godzinach intensywnych działań pożar udało się opanować. Dzięki szybkiej i sprawnej akcji strażaków nikt nie ucierpiał oraz udało się uratować znaczną większość całej hali magazynowej. – Uchroniliśmy od pożaru część socjalną, taśmę produkcyjną, część biurową i przyległy magazyn firmy produkującej ozdoby z koralików – wyjaśnia szef kobylnickich strażaków. Dogaszanie i oddymianie hali trwało jeszcze kilka godzin. Część strażaków wróciła do bazy około północy.

– Strażakom udało się uratować mienie znacznej wartości – podkreśla M. Kucierski z poznańskiej KM PSP. W chwili obecnej trwa ustalanie przyczyn pożaru przez policję i biegłych oraz szacowanie strat.

kt

 

 

 

 

 

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -