niedziela, 23 czerwca 2024
22.7 C
Swarzędz

Wojna o Rabowicką

Zobacz także

- Reklama -

We wtorkowej sesji samorządu wziął udział Starosta Poznański i odniósł się do głośnej w ostatnich tygodniach sprawy związanej z organizacją ruchu w rejonie ul. Rabowickiej. Poinformował też, że podpisał już stosowne dokumenty wprowadzające w życie koncepcję zaproponowaną przez Zarząd Dróg Powiatowych. Nowa organizacja ruchu dla tej części naszej gminy różni się jednak od tej, którą zapowiadano jeszcze tydzień temu.

O nieporozumieniach na linii Swarzędz – Starostwo Powiatowe, dotyczących organizacji ruchu, jaka miałaby obowiązywać w rejonie ul. Rabowickiej i nowego wiaduktu w Jasinie obszernie informowaliśmy w ostatnim numerze TS. Miasto, przypomnijmy, zaproponowało, by ruch samochodów ciężarowych powyżej 15 ton odbywał się po nowym wiadukcie, a ul. Rabowicka została podporządkowana względem ul. Średzkiej, co pozwoliłoby na odkorkowanie centrum miasta, jednak ta koncepcja nie zyskała pozytywnej opinii Zarządu Dróg Powiatowych. Powód? Jak wyjaśniono, projekt przygotowany przez Swarzędz nie był konsultowany zarówno z mieszkańcami, jak i przedsiębiorcami działającymi przy ul. Rabowickiej, nie uwzględniał też wniesionych przez ZDP uwag (w międzyczasie zaprzeczyli temu gospodarze ratusza). Stąd też, ku zaskoczeniu władz Swarzędza, instytucja przedstawiła swoją koncepcję rozwiązań komunikacyjnych dla tego rejonu naszej gminy. Według niej samochody ciężarowe wykorzystywałyby oba miejscowe wiadukty – przy ul. Polnej i nowy w Jasinie. Wiązałoby się to z ograniczeniem poruszania się pojazdów powyżej 16 ton na wyjeździe z ul. Rabowickiej, natomiast wiaduktem w ul. Polnej poprowadzony zostałby tzw. transport technologiczny dla fabryk znajdujących się przy ul. Rabowickiej (auta te miałyby zostać specjalnie oznakowane). Samą ulicą Rabowicką i nowym wiaduktem odbywałby się pozostały ruch. Co więcej, według Zarządu Dróg Powiatowych całkowite zamknięcie wiaduktu w ulicy Polnej dla aut ciężarowych – czego domaga się gmina – spowodowałoby, że budowa nowego układu stanie się niezasadna, co w konsekwencji może grozić nawet utratą dofinansowania. W odpowiedzi na nieoczekiwane ruchy powiatu w tej sprawie gospodarze swarzędzkiego ratusza zamieścili na stronie internetowej miasta swoje stanowisko. Krytyczne wobec Starostwa Powiatowego, dodajmy. – (…) Kilka miesięcy temu Starosta Jan Grabkowski publicznie, podczas spotkania noworocznego w Swarzędzu, deklarował, iż celem całej inwestycji jest skierowanie ciężkich pojazdów na wiadukt w Jasinie i odciążenie wiaduktu w ul. Polnej – napisał UMiG, zamieszczając archiwalną wypowiedź gospodarza powiatu. Poparcia władzom Swarzędza udzieliła również komisja gospodarcza Rady Miejskiej, podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia podejmując stosowne stanowisko. Natomiast we wtorkowej sesji Rady Miejskiej, która miała omawiać m.in. wspomniane stanowisko komisji gospodarczej wziął udział Starosta Jan Grabkowski i publicznie odniósł się do całego zamieszania. To nie pierwszy raz, kiedy Rada Miejska podejmuje się mediacji w rozmaitych sprawach: – Konieczny jest kompromis, leży on w interesie mieszkańców, bo to oni są najważniejsi. Do tej pory radni i mieszkańcy nie wiedzieli, jak będzie wyglądała organizacja ruchu w tym miejscu – podkreślił na wstępie obrad Marian Szkudlarek, przewodniczący Rady Miejskiej.

Starostwo: stracimy na gminnych rozwiązaniach

Trudno jest zrozumieć, dlaczego władze Swarzędza w prowadzonej od pewnego czasu napastliwej, pełnej niedomówień i nieścisłości polityce informacyjnej dotyczącej organizacji ruchu na ul. Rabowickiej, chcą teraz „wykorzystać” Radę Miejską w Swarzędzu. Stanowisko bowiem, które ma zostać podjęte podczas dzisiejszych obrad, jest nie do przyjęcia i przeczy całej polityce inwestycyjnej jaką Powiat na przestrzeni minionych lat wypracował i prowadzi z wieloma sukcesami na korzyść lokalnych społeczności – powiedział Jan Grabkowski. Jak podkreślił, wbrew temu o czym informuje Swarzędz, Starostwo nie proponuje pozostawienia ruchu pojazdów ciężarowych powyżej 15t przez wiadukt na ul. Polnej na dotychczasowych zasadach. Poinformował też o aktualizacji projektu dotyczącego organizacji ruchu: – Chcemy zakazu ruchu z ul. Rabowickiej w kierunku wiaduktu na ul. Polnej dla pojazdów ciężarowych powyżej 3,5t, z wyłączeniem pojazdów obsługujących transport technologiczny między zakładami VW w Swarzędzu i Antoninku. W odróżnieniu od gminy Swarzędz nasz projekt przygotowywany jest w oparciu o konsultacje z wieloma podmiotami, które są głównymi użytkownikami nowo powstałego układu komunikacyjnego. Jest to swoisty kompromis godzący interesy mieszkańców i przedsiębiorców – wyjaśnił gospodarz powiatu. I dodał, że to gmina swoimi rozwiązaniami dotyczącymi organizacji ruchu chce narazić mieszkańców powiatu na wielomilionowe straty, także przez roszczenia odszkodowawcze przedsiębiorców w wyniku wydłużenia trasy przewozów. – Firmy zlokalizowane przy ul. Rabowickiej już teraz zapowiadają, że w przypadku „odcięcia ich” od wiaduktu w ulicy Polnej, zwrócą się do Powiatu po wypłatę wielomilionowych odszkodowań z tytułu wydłużenia czasu swego transportu (część firm działa w systemie dostaw „just in time”). Opinie prawne w tej sprawie mówią jednoznacznie – to na organie zarządzającym ruchem spoczywa obowiązek wypłaty odszkodowania dla podmiotów, które w wyniku zmiany organizacji ruchu ponoszą straty – powiedział J. Grabkowski. Jak zaznaczył, sprowadzanie roli i zaangażowania Powiatu Poznańskiego do poziomu uczestnika formalno-prawnego w kontekście tej inwestycji jest nie do przyjęcia: – A takie właśnie stwierdzenie zostało ujęte w stanowisku Rady Miejskiej Swarzędza. Gdyby bowiem nie wola, zaangażowanie i udział Powiatu, dziś przebudowa ul. Rabowickiej pozostawałaby nadal na papierze – podkreślił Starosta. Jak poinformował, podpisał już stosowne dokumenty wprowadzające w życie projekt nowej organizacji ruchu.

Wojna na tablety

Podczas samorządowej dyskusji na temat organizacji ruchu w rejonie ul. Rabowickiej nie zabrakło i prezentacji archiwalnych wypowiedzi. Zastępca Starosty, Tomasz Łubiński odtworzył na tablecie nagranie z udziałem wiceburmistrza Adama Trawińskiego, który wspominał o utworzeniu jednokierunkowej ul. Rabowickiej, w odpowiedzi UMiG przytoczył noworoczną wypowiedź Starosty na temat planów poprowadzenia tranzytu przez nowy wiadukt. – Ta cała historia dotyczy jeszcze planów związanych z budową wiaduktu w Paczkowie, którego się nie zrealizowało. Dlatego też budowany był wiadukt w Jasinie. Jaka była pierwsza opinia Starostwa na ten temat? Negatywna. Dziś przypisywanie sobie racji jest po prostu śmieszne – stwierdził w trakcie obrad A. Trawiński, zapowiadając przedstawienie dokumentów w tej sprawie. – Od początku wiadomo było, że ruch ciężkich pojazdów ma się odbywać wiaduktem przy ul. Rabowickiej. Taka była idea tej inwestycji, taka była wola mieszkańców, władz gminy i Rady Miejskiej. Brakuje mi słów, żeby to skomentować – dodał zastępca szefowej magistratu. – Oczywiście, że opiniowaliśmy ten wiadukt negatywnie, bo wasz projekt kłócił się z naszymi planami dotyczącymi wiaduktu w Paczkowie. Później dowiedziałem się, że zaproponowana przez was organizacja ruchu nie była konsultowana. Zweryfikowaliśmy to. To są nasze drogi i możemy się dogadywać, ale bez wycieczek osobistych – stwierdził Starosta.

CLIP: bolą nas opinie UMiG

Jak z kolei w trakcie swojego wystąpienia podkreśliła Agnieszka Hipś, dyrektor inwestycyjny w Centrum Logistyczno Inwestycyjnym – Poznań, wiadukt w Jasinie jest rozwiązaniem korzystnym. Zasugerowała jednak, że całe zamieszanie z wprowadzeniem odpowiedniej organizacji ruchu na nowym układzie komunikacyjnym wskazuje na imperialistyczne zapędy władz miasta: – Jako spółki z ul. Rabowickiej braliśmy udział w projektowaniu, udostępniliśmy naszą infrastrukturę, ale nikt nas nie poinformował o tym, jak będzie wyglądała organizacja ruchu w tym miejscu. Nie wymagamy jakichś specjalnych względów, ale należy pamiętać, że ta strefa działa od kilkunastu lat, a my jesteśmy w trakcie realizowania wielu kontraktów. Władze gminy powinny rozmawiać ze wszystkimi – powiedziała A. Hipś. I dodała, że firmy z Rabowickiej nie są zadowolone z opinii wygłaszanych na ich temat przez władze miasta: – Boli nas, że Urząd mówi, że się bez nas obędzie – zdradziła szefowa inwestycji CLIP. Według niej takie stwierdzenie miało paść podczas jednego z roboczych spotkań z władzami Swarzędza, które odbyło się w międzyczasie w Starostwie Powiatowym. Niemal natychmiast słowom tym zaprzeczyła burmistrz Anna Tomicka. A także wiceburmistrz Trawiński, który stwierdził, że reprezentanci CLIPu musieli wiedzieć o planowanej organizacji ruchu, ponieważ podczas prac nad wiaduktem często byli widziani w gabinetach ratusza.

{gallery}04.09.2014{/gallery}

Burmistrz murem za mieszkańcami

W odróżnieniu od niektórych mam cywilną odwagę spojrzeć prosto w oczy mieszkańcom i radnym. Doskonale pamiętam, jak Rada Miejska podejmowała decyzję o budowie wiaduktu. Wzięło się to stąd, że mieszkańcy południowej części miasta prosili o to, by wdrożyć rozwiązania, które poprawią ich trudną sytuację komunikacyjną. Miałam nadzieję, że uda się temu zaradzić, stało się inaczej. Nie zamierzam jednak polemizować z tym, co zostało tutaj powiedziane. Moralnie jestem spokojna. Mam też nadzieję, że zdrowy rozsądek weźmie górę nad populizmem, zwłaszcza że mamy czas przedwyborczy, a w takim naprawdę trudno funkcjonować. Murem zawsze będę stała za mieszkańcami, a także podmiotami gospodarczymi, które będą przychodziły do tej gminy – powiedziała podczas swojego wystąpienia burmistrz Anna Tomicka, informując jednocześnie o przymiarkach magistratu do wybudowania innego łącznika drogowego między północną, a południową częścią gminy.

Radni podzieleni

Sama Rada Miejska, nie chcąc pogłębiać kryzysu na linii Swarzędz – Starostwo, zrezygnowała z podejmowania krytycznego wobec powiatu stanowiska. Poszczególni radni w swoich opiniach na ten temat nie byli jednak zgodni: – To nie jest wiadukt dla firm, tylko dla mieszkańców, żeby nie stali w korkach – stwierdził Bartosz Stawicki, przewodniczący komisji kultury i sportu. – To, że władze powiatu pojawiły się na sesji swarzędzkiego samorządu oznacza, że wcześniejsze stanowisko komisji gospodarczej odniosło skutek. Dotychczas mieliśmy do czynienia z patową sytuacją – dodał w trakcie dyskusji szef komisji gospodarczej, Zygmunt Majchrzak. Radny Ryszard Dyzma natomiast po raz kolejny podkreślił, że stracił zaufanie do władz miasta: – Wyciąganie wypowiedzi Starosty ze spotkania noworocznego było nieetyczne. To, co dziś mówił Starosta było spójne i logiczne, natomiast do naszej władzy straciłem zaufanie. Obowiązkiem Pani burmistrz jest się z nim dogadać. Proszę zatem zacząć tę sprawę od nowa – powiedział samorządowiec zwracając się do szefowej UMiG. Z kolei radna Teresa Rucińska dopytywała, czy powiat konsultował zaproponowaną przez siebie organizację ruchu: – Były konsultacje w tej sprawie z mieszkańcami, czy tylko z przedsiębiorcami? Pamiętajmy, że Starostwo Powiatowe wyłożyło na inwestycję 2,6 mln zł., gmina natomiast 18 mln. Musimy mieć coś do powiedzenia w tej sprawie – wyliczyła przewodnicząca swarzędzkiej mieszkaniówki. Jak jednak zgodnie podkreślali samorządowcy, Swarzędzowi nie pozostaje obecnie nic innego niż zaakceptowanie odgórnie wprowadzonej przez powiat organizacji ruchu w tej części gminy. – Zapowiadany przez powiat monitoring sytuacji w tym miejscu po wprowadzeniu zaproponowanej organizacji ruchu to w obecnej sytuacji najlepsze rozwiązanie – podsumował trwającą kilka godzin dyskusję Marian Szkudlarek, przewodniczący Rady Miejskiej. Odpowiedź na pytanie, jak powiatowa propozycja komunikacyjna sprawdzi się w praktyce powinniśmy poznać po kilku miesiącach jej funkcjonowania. Zacznie ona obowiązywać, jak poinformował nas Zarząd Dróg Powiatowych, najprawdopodobniej od września.

mn

Nowa organizacja ruchu dla rejonu ul. Rabowickiej:

– na wyjeździe z ul. Rabowickiej obowiązywać będzie ograniczenie poruszania się pojazdów powyżej 3,5 tony,

– wiaduktem w ulicy Polnej będzie się poruszał transport technologiczny dla fabryk znajdujących się przy ul. Rabowickiej (firmy zadeklarowały, że przejazd taki dotyczy transportu 40 aut). Samochody te zostaną specjalnie oznakowane. A w przestrzeganiu obowiązujących przepisów, Powiat ma zagwarantowane wsparcie ze strony WITD oraz Policji.
– pozostały ruch ciężarowy będzie odbywał się ulicą Rabowicką i nowym wiaduktem,
– ul. Rabowicka pozostaje z tzw. łamanym pierwszeństwem przejazdu. Umożliwi to, jak przekonuje Zarząd Dróg Powiatowych, bezproblemowy zjazd z nowopowstającego ronda w ul. Średzkiej i wjazd w Rabowicką. W innym przypadku blokowanie ronda przez ciężarówki zjeżdżające z niego w ul. Rabowicką – zmniejszą przepustowość samego ronda.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
- Reklama -
- Reklama -