Toksyczne opady zawędrowały do Janikowa?

51

Niepokojące informacje dotarły – w zeszłym tygodniu – z sołectwa Janikowo. Na jednej z tamtejszych posesji, w starej szopie odkryto podejrzane pojemniki i beczki, w którym mogą być składowane niebezpieczne odpady. Trwają badania próbek tajemniczych substancji.

W ostatnich kilku miesiącach na terenie Wielkopolski odkryto – w kilku gminach a także w Poznaniu na działce przy ul. Św. Michała – tajemnicze pojemniki z toksycznymi substancjami. Wiele wskazuje na to, że firma, która podnajmowała tereny i składowała na nich nielegalnie odpady, stoi także za znaleziskiem pojemników w naszej gminie. Sprawa – jak mówią fachowcy jest skomplikowana i pełna znaków zapytania. Co wiadomo?

W minionym tygodniu w Janikowie, na jednej z tamtejszych działek, znaleziono – w starej szopie, wśród gruzowiska – nielegalnie składowane, tajemnicze pojemniki typu mauser z nieznaną substancją. Jak wykazały wstępne badania beczki były szczelne i nie skaziły okolicznego terenu. Na razie nie wiadomo jednak jaką dokładnie substancje zawierały. Właściciel tego terenu posesje podnajmował innej firmie. Sadził, że w pojemnikach jest zużyty olej. Sprawą zajęła się policja i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. – Prowadzimy śledztwo w sprawie nielegalnego składowania odpadów w Janikowie, w  jego ramach będziemy sprawdzać kto odpowiada za złożenie tam pojemników. – wyjaśnia Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, która prowadzi kilka śledztw  w sprawie składowania toksycznych substancji na terenie Wielkopolski. – Kwestia odpadów w  Janikowie jest jednak wątkiem zupełnie nowym – dodaje. Policjanci podejrzewają, że za znaleziskiem w gminie Swarzędz odpowiada ta sama osoba, która toksyczne odpady składowała na ul. Św. Michała w Poznaniu. Jak zaznacza z kolei Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, pojemniki są magazynowe na terenie, który nie jest do tego przeznaczony, dlatego beczki muszą być z niego usunięte, albo przez najemcę, albo właściciela terenu. Kiedy to się stanie? Na razie nie wiadomo.  

Jak zareagowały władze naszej Gminy na odkrycie w Janikowie? –  Na wiadomość o niebezpiecznych odpadach zareagowaliśmy natychmiast. Odbyła się wizja lokalna w terenie, w której uczestniczyli pracownicy Referatu Ochrony Środowiska naszego urzędu i inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska – wyjaśnia I zastępca burmistrza Grzegorz Taterka. Co stwierdzono? – Po wstępnej analizie nie stwierdzono zagrożenia dla środowiska, pojemniki okazały się szczelne, jednak wyznaczono termin pobrania próbki w celu weryfikacji odpadu pod względem ewentualnych zanieczyszczeń – relacjonuje wiceburmistrz. Jak się dowiedzieliśmy próbki zostały pobrane w miniony poniedziałek przez  inspektorów WIOŚiu. Na ich wyniki poczekamy ok. 2-3 tygodni. – Tymczasem teren jest na bieżąco monitorowany i sprawdzany przez naszych inspektorów i strażników miejskich – uspokaja Grzegorz Taterka.

kt

- Reklama -