Pijana staranowała drzewo i uciekła

- Reklama -

26 maja w godzinach porannych kobieta kierująca samochodem marki Toyota wjechała na chodnik i trawnik na ul. Geremka, staranowała drzewo, po czym uciekła z miejsca zdarzenia. Delikwentkę namierzono. Okazało się, że była kompletnie pijana.

 

W  piątek, 26 maja, o 8.30 patrol straży miejskiej otrzymał zgłoszenie od mieszkańców, że na ul. Geremka, tuż obok szkoły prawdopodobnie pijany kierowca Toyoty, jadący ulicą "zygzakiem" wpadł na chodnik i trawnik, po czym uciekł. – Natychmiast na miejsce udał się patrol, który stwierdził, że kierujący pojazdem był tak rozpędzony, że przejechał przez trawnik rozdzielający jezdnię od chodnika, chodnik, wjazd i zatrzymał się na drzewie tuż przy ogrodzeniu przykościelnego parkingu. Funkcjonariusze przy pomocy świadków i śladów płynu chłodzącego pozostawionych na jezdni, dotarli do z posesji na jednym ze swarzędzkich osiedli. Ślady płynu kończyły się przed jej zamkniętą bramą garażową – wyjaśnia Piotr Kubczak, komendant Straży Miejskiej w Swarzędzu
Na miejsce wezwano patrol policji, który ustalił, że kierująca autem kobieta, która po zdarzeniu uciekła i schowała uszkodzony samochód do garażu jest kompletnie pijana…
– To bardzo ruchliwe miejsce (zwłaszcza w godzinach rozpoczęcia lekcji). Całe szczęście, że nikt akurat tamtędy nie przechodził – bo mogło się to skończyć tragedią – dodaje Kubczak.

rts

- Reklama -