Wymiana pieca: im szybciej, tym lepiej

Do 1 stycznia 2024 wymienione mają być kotły bezklasowe, czyli tzw. kopciuchy. Do stycznia 2028 roku powinniśmy wymienić kotły spełniające wymagania dla klasy 3. lub 4., z kolei kotły tzw. klasy 5., które zostały zainstalowane przed wejściem w życie uchwały antysmogowej, mogą być użytkowane dożywotnio.

60

Ograniczenie rodzaju spalanych paliw stałych, emisji z nieekologicznych pieców, a ostatecznie ich likwidacja – takie są założenia obowiązującej od maja ubiegłego roku uchwały antysmogowej dla województwa wielkopolskiego. Oznacza to, że w przeciągu najbliższych lat większość z nas będzie musiała dostosować swoje piece do nowych standardów.

Zima w pełni, zatem i tematyka antysmogowa staje się nam szczególnie bliska. W naszej gminie podejmowanych jest szereg działań na rzecz poprawy jakości powietrza: do transportu publicznego sukcesywnie wprowadzane są autobusy z silnikami hybrydowymi o zmniejszonej emisji spalin, budowane są węzły przesiadkowe, ułatwiające korzystanie z publicznych środków transportu, wdrażane są programy pomocowe w zakresie wymiany prywatnych pieców grzewczych, Straż Miejska przeprowadza akcje edukacyjne i kontrolne w zakresie palenia w piecach, w naszej gminie pojawił się też system czujników do pomiaru jakości powietrza, w ramach programów oferowanych przez Metropolię Poznań są one także montowane we wszystkich swarzędzkich placówkach oświatowych. Nie wszyscy jednak mają świadomość, że od maja ubiegłego roku obowiązuje tzw. uchwała antysmogowa, która została przyjęta przez Sejmik dla województwa wielkopolskiego. Nakłada ona obowiązki antysmogowe również na prywatnych użytkowników urządzeń grzewczych. Jednym z nich jest zakaz stosowania najgorszej jakości paliw stałych. W piecach nie możemy już palić bardzo drobnym miałem, węglem brunatnym czy flotokoncentratami (proszki powstające przy wydobyciu węgla). Uchwała antysmogowa wprowadziła też ograniczenia dla kotłów oraz miejscowych ogrzewaczy, np. kominków i pieców. Tym samym wszystkie urządzenia grzewcze montowane po 1 maja 2018 r. muszą zapewniać możliwość automatycznego podawania paliwa, wysoką efektywność energetyczną oraz dotrzymanie norm emisyjnych. Nie mogą również posiadać rusztu awaryjnego oraz możliwości jego zamontowania. A to oznacza, że wszystkie kotły, które zostały zainstalowane przed wejściem w życie uchwały antysmogowej będą musiały zostać wymienione. Proces ten ma się jednak odbywać w dwóch etapach. Pierwszy – do 1 stycznia 2024 wymienione mają być kotły bezklasowe, czyli tzw. kopciuchy. Drugi etap zakłada wymianę do stycznia 2028 roku kotłów spełniających wymagania dla klasy 3. lub 4., z kolei kotły tzw. klasy 5., zainstalowane przed wejściem w życie uchwały antysmogowej, a więc przed majem 2018 r., mogą być użytkowane dożywotnio. Do 1 stycznia 2026 r. trzeba natomiast wymienić miejscowe ogrzewacze pomieszczeń (czyli np. piece, kominki, kozy), które zostały zainstalowane przed 1 maja 2018 r. Wiąże się z tym sporo pracy, głównie w zakresie kompletowania dokumentacji, a w niektórych przypadkach również wykonania projektu, dlatego przygotowania do wymiany urządzeń grzewczych warto rozpocząć już teraz: – Bardzo się cieszymy, że uchwała antysmogowa weszła w życie, ponieważ wskazuje nam konkretne terminy związane z wymianą poszczególnych pieców. Ale żeby ułatwić ten proces mieszkańcom uruchomiliśmy w zeszłym roku – z budżetu miasta – program pomocowy związany z dotacjami na wymianę tego typu urządzeń – mówi wiceburmistrz Grzegorz Taterka. – Do tej pory wymagania dotyczące udzielenia dofinansowania w tym zakresie spełniło kilkadziesiąt osób, ale nabór wniosków cały czas trwa. Zachęcam do skorzystania z tej formy wsparcia – podkreśla wiceburmistrz. Dokładne informacje na temat zasad związanych z wymianą infrastruktury grzewczej można znaleźć na stronie internetowej Swarzędzkiej Inicjatywy Ekologicznej, w zakładce „powietrze” lub po prostu zapytać w Urzędzie Miasta i Gminy. Pieniądze na ten cel można pozyskać jednak nie tylko z gminy. Podobny program uruchomiło też Starostwo Powiatowe, szeroko dostępne są również programy rządowe, jak np. „Czyste powietrze”, oferujące nie tylko dofinansowanie do modernizacji pieców i kotłów, ale również do wymiany stolarki okiennej i drzwiowej, termomodernizacji budynków, czy nawet montażu wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła. Swarzędz, jak zapowiada wiceburmistrz, planuje zacieśnienie współpracy ze specjalistami z tego obszaru, głównie z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Przypomnijmy, że to dzięki dotacjom z tej instytucji w ciągu dwóch ostatnich lat udało się zakupić drona dla Straży Miejskiej wraz ze stacją badawczą służącą pomiarom jakości powietrza. Niezależnie od podejmowanych działań, władze miasta apelują jednak, by sami mieszkańcy nie lekceważyli postanowień uchwały antysmogowej i nie odkładali wymiany urządzeń grzewczych: – Warto dotrzymać terminów związanych z wymianą pieców, ponieważ po 1 stycznia 2024 r. na pewno będą wprowadzane restrykcje wobec tych, którzy nie dostosują się do obowiązujących przepisów – przestrzega wiceburmistrz G. Taterka.

Klasy kotłów:

W związku z polityką antysmogową, na rynku znajdziemy coraz więcej kotłów spełniających wymagania 5 klasy. Wymagania te dotyczą granicznej emisji tlenku węgla, substancji smolistych, pyłów oraz określają minimalną sprawność takiego kotła, pracującego na pełnej mocy oraz dla mocy zredukowanej do 30 proc. Niespełnienie choćby jednego wymagania – deklasuje kocioł na niższą klasę. Norma ta wyróżnia trzy klasy kotłów: 3, 4 i 5. Im wyższa klasa, tym oczywiście lepsza sprawność i czystsze spalanie.

Którą klasę ma mój kocioł?

Na 99% – żadną. Norma wprowadzająca jakiekolwiek klasy kotłów (1–3) istnieje od 2002 roku, ale nie była do tej pory obowiązkowa, przez to mało kto się tym przejmował. Aktualizacja tej normy z 2012 roku usunęła klasy 1. i 2. a dodała klasy 4. i 5. Im wyższa klasa, tym lepiej. Informacja o ewentualnej klasie kotła znajduje się na jego tabliczce znamionowej oraz w instrukcji obsługi. Jeśli nie ma jej w żadnym z tych miejsc – kocioł nie spełnia kryteriów żadnej z klas albo w każdym razie nie został przebadany, bo nikomu to nie było do szczęścia (dotacji) potrzebne. Do października 2017 najtańsze kotły nie potrzebowały żadnych badań, by można je było sprzedawać.