Nauczyciele bez rekompensaty za strajk?

W kwietniowym strajku brało udział od 400 do 500 swarzędzkich pedagogów i pracowników oświaty. Za czas protestu nie otrzymali oni wynagrodzenia, a przeciętnie jeden dzień strajku oznaczał dla nich utratę ok. 100 zł z miesięcznej pensji.

27

Swarzędzki oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego zwrócił się do władz miasta o zrekompensowanie pracownikom oświaty redukcji wynagrodzenia za czas niedawnego strajku. Ratusz informuje jednak, że – przynajmniej na razie – nie ma takiej możliwości.

Przypomnijmy. Kwietniowy, ogólnopolski strajk nauczycieli trwał niemal trzy tygodnie. W naszej gminie protestowało od 400 do 500 pedagogów i pracowników oświaty. Za czas protestu nie otrzymali oni wynagrodzenia, a przeciętnie jeden dzień strajku oznaczał dla nich utratę ok. 100 zł z miesięcznej pensji. W efekcie nauczyciele pracujący w miejscowych placówkach otrzymali w maju wynagrodzenia na poziomie – średnio – kilkuset złotych, ale byli i tacy pedagodzy, którzy wskutek udziału w proteście stracili po kilka tysięcy zł z racji zatrudnienia w kilku placówkach. W ubiegłym tygodniu pismo w sprawie zrekompensowania pracownikom oświaty strat finansowych poniesionych przez udział w strajku skierował do władz miasta oraz radnych swarzędzki oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego: – Zarząd Oddziału ZNP w Swarzędzu zwraca się z uprzejmą prośbą o przeanalizowanie i podjęcie działań mających na celu wydanie decyzji mogącej zrekompensować pracownikom oświaty znaczną redukcję wynagrodzenia za czas strajku rozpoczętego 8 kwietnia i zawieszonego 26 kwietnia 2019 r. – czytamy w dokumencie, który udostępniła nam Katarzyna Kmieciak, prezes miejscowego oddziału ZNP. – Z informacji płynących z całego kraju wiemy, iż są Samorządy, które mając na względzie wysokość zarobków tej grupy społecznej podjęły skuteczne działania, jak chociażby Piła czy Rybnik. Wystosowaliśmy w rzeczonej sprawie pismo do Burmistrza Miasta i Gminy Swarzędz i prosimy o zapoznanie Siebie, tudzież Radnych z jego treścią – piszą związkowcy. Sprawa ewentualnych wypłat nie jest jednak taka prosta jakby się mogło wydawać, bo samorządy mają wpływ tylko na kształtowanie się dodatków dla nauczycieli, natomiast ich płaca zasadnicza leży w kompetencji rządu, a pieniądze na ten cel miasta otrzymują z budżetu państwa w formie tzw. subwencji oświatowej i muszą się z niej rozliczyć pod rygorem naruszenia dyscypliny finansów publicznych. We wspomnianym Rybniku radni przegłosowali projekt uchwały zakładający zmiany w regulaminie przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli i wypłacania wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe. Tam też zaproponowano, by wynegocjowane przez „Solidarność” podwyżki, które Ministerstwo Edukacji Narodowej obiecało wypłacać nauczycielom od września, były wypłacane już od czerwca. W Pile natomiast strajk nauczycieli zakończył się porozumieniem między ZNP i władzami miasta i wypłatą pełnych wynagrodzeń dla nauczycieli. Co na to Swarzędz? Jak mówi nam wiceburmistrz Tomasz Zwoliński, odpowiedzialny w ratuszu m.in. za sprawy oświatowe, gmina nie widzi możliwości prawnych, by finansowo zadośćuczynić nauczycielom za strajk: – Z ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych wynika, że pracownik za czas strajku nie otrzymuje wynagrodzenia. Ponadto, zgodnie ze stanowiskiem Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu z dnia 18 kwietnia 2019 r. w sprawie wynagrodzeń pracowników oświaty za czas strajku brak jest podstaw prawnych do wypłaty wynagrodzenia dla nauczycieli powstrzymujących się od wykonywania pracy w związku z udziałem w strajku – wylicza wiceszef magistratu. – W świetle obowiązujących przepisów nie ma również możliwości wypłaty nagród czy zwiększenia dodatków motywacyjnych dla strajkujących nauczycieli. Problemem byłoby uzasadnienie, za co nauczyciele mieliby je dostać, skoro w danym okresie nie pracowali – wyjaśnia. Ale jak jednocześnie zaznacza, władze gminy na bieżąco monitorują przepisy w tej sprawie: – Wraz z innymi samorządami oczekujemy na rozwiązania zgodne z prawem, które pozwolą na rekompensatę utraconych wynagrodzeń – mówi Tomasz Zwoliński. I dodaje, że także sami dyrektorzy placówek oświatowych nie otrzymali odgórnych wytycznych w jaki sposób rozdysponować pieniądze, które nie zostały wypłacone wskutek strajku nauczycieli, a ewentualne wypłaty przez nich wynagrodzeń pedagogom biorącym udział w strajku mogłyby stanowić złamanie ustawy o finansach publicznych: – Dyrektor szkoły upoważniony jest do korzystania z obowiązków i przywilejów kierownika jednostki organizacyjnej, jak również do dysponowania przyznanymi w budżecie gminy środkami finansowymi i planowania ich zgodnie z przepisami ustawy o finansach publicznych – podsumowuje wiceburmistrz. Odnotujmy też, że sprawą zainteresował się niedawno klub radnych Rady Miejskiej „Koalicja Obywatelska”, wystosowując do władz miasta interpelację w tej sprawie. Do tematu z pewnością będziemy wracać.