Nie będzie wywozu śmieci?

Swarzędz, a także kilka ościennych gmin jest zagrożony brakiem odbioru odpadów w najbliższym czasie. O kłopotach związanych z gospodarką śmieciową poinformowano podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej.

113

Niepokojące informacje pojawiły się podczas wtorkowego, comiesięcznego spotkania samorządu. Jak poinformował burmistrz Marian Szkudlarek, jeden z podwykonawców poznańskiego Remondisu, który odbiera śmieci m.in. z terenu naszej gminy zamierza zrezygnować ze świadczenia tej usługi. Powód? Zbyt wysokie koszty. – Te informacje nie są na razie skonkretyzowane na oficjalnym piśmie, ale z maili które otrzymujemy wynika, że z dniem 1 lipca br. firma pana Artura Zysa schodzi z usług odbierania śmieci, pomimo tego, że przetarg na wywóz odpadów został rozstrzygnięty, a taka usługa powinna być świadczona jeszcze przez wiele miesięcy – mówił gospodarz gminy. – Firma A. Zys jest członkiem konsorcjum, którego liderem jest Remondis. Świadczy ona usługi nie tylko w Swarzędzu, ale i w Kostrzynie i Kleszczewie. Wiemy o kłopotach firm w Pobiedziskach i wiemy o tym, że system się nie bilansuje. Trwają w tej chwili w tej sprawie rozmowy zarówno w Poznaniu, jak i w ZM GOAP dotyczące m.in. tego czy usługa przestanie być świadczona z dniem 1 lipca, czy też kilka tygodni później, a także czy pozostaną pojemniki na odpady – wyjaśnił burmistrz. Jak podkreślił, głównym powodem takiego stanu rzeczy są pieniądze, a przedsiębiorstwa zmuszone są dokładać do całego systemu z własnej kieszeni: – Kiedy pod koniec ubiegłej kadencji zapadła wstępna decyzja o zmianie cen za odbiór odpadów ze względu na rosnącą ilość bioodpadów oraz wielkogabarytów, nie sądziliśmy że te firmy nie będą w stanie świadczyć usług. W ostatnich miesiącach ilość pieniędzy dołożonych do systemu przez te przedsiębiorstwa jest znacząca. W efekcie nie wytrzymują tego finansowo – powiedział M. Szkudlarek. – Z drugiej jednak strony jesteśmy po przetargu i firmy zobowiązane są do świadczenia usług prawem zamówień publicznych pod rygorem kar finansowych i nie wyobrażam sobie, żeby w okresie letnim śmieci nie były odbierane. Wówczas sytuacja byłaby dramatyczna – podkreślił szef UMiG. – Oczywiście wchodzą w grę wykonania zastępcze. Jeżeli jednak główne konsorcjum zeszłoby z rynku, to nie będzie mogło wystartować w kolejnym przetargu na świadczenie tych usług, a na to się nie zanosi. Jesteśmy jednym z udziałowców ZM GOAP oraz gminą zagrożoną brakiem wywozu odpadów lub wykonaniami zastępczymi i obserwujemy całą sytuację z niepokojem. Będziemy na bieżąco informować o wszystkim mieszkańców, czekamy tylko na oficjalne komunikaty i pisma w tej sprawie, bo nie możemy opierać się na mailach i smsach – dodał. Doniesienia te potwierdził także Paweł Pawłowski, prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej, która również jest obsługiwana przez przedsiębiorstwo A. Zys: – Ze smutkiem przyjmujemy decyzję tej firmy, bo jest ona faktem. Dowiedziałem się o niej w ubiegłym tygodniu i jest ona nieodwracalna. Pan Zys przez ostatnie miesiące tę działalność musi sobie zapisać na minus, bo co miesiąc dopłaca do interesu 200 tys. zł. Co ciekawe, rentowną działalność firma prowadzi tylko w tych gminach, które nie uczestniczą w ZM GOAP! Z tego co mi wiadomo, przedsiębiorstwo jednak nie zrezygnuje z odbioru śmieci z końcem czerwca, a dopiero pod koniec grudnia br. To efekt negocjacji, które prowadzone były w ostatnich dniach. Do tego czasu ZM GOAP musi znaleźć nowego wykonawcę umowy. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że żadna z firm, które obsługują pozostałe sektory ZM GOAP nie wyraża zainteresowania przejęciem wywozu śmieci w naszej gminie. Jak problem zostanie rozwiązany? Na dzień dzisiejszy trudno powiedzieć – poinformował szef SM. – Odpady są towarem, niestety za rozwiązywanie problemów śmieciowych wzięli się politycy i urzędnicy – podsumował, krytykując uczestnictwo Swarzędza w ZM GOAP. Jaka zatem przyszłość czeka swarzędzkie śmieci i co przyniesie nowy miesiąc poza zapowiadanymi od kilku miesięcy podwyżkami za ich wywóz? Czy nasza gmina utonie w odpadach jak włoski Neapol? Do sprawy powrócimy w jednym z  kolejnych numerów „TS”.