Stodoła w płomieniach

Do groźnego pożaru doszło w poprzednią niedzielę w Łowęcinie, gdzie pożar objął stodołę i zagrażał okolicznym budynkom mieszkalnym. Po 6 – godzinnej, ciężkiej akcji gaśniczej strażacy wygrali walkę z żywiołem.

44

W poprzednią niedzielę, przed godziną 17 – tą doszło do bardzo groźnego pożaru w Łowęcinie. Na miejsce zdarzenia przybyli strażacy ze Swarzędza, Kobylnicy, Kostrzyna i Antoninka.

– Już podczas dojazdu ze znacznej odległości było widać silne  zadymienie, co świadczyło o rozwiniętym pożarze. Po dotarciu na miejsce pierwszych zastępów, strażacy zastali całą stodołę objętą pożarem, a ogień rozprzestrzeniał się na sąsiedni budynek gospodarczy, hałdę wyciętych krzaków i gałęzi oraz zagrażał budynkowi mieszkalnemu i polu ze zbożem – informuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.  Strażacy w pierwszej fazie działań  skupili się na obronie budynku mieszkalnego oraz budynku gospodarczego. Na miejsce pożaru wezwano kolejne jednostki, przybyła także policja. Akcja gaśnicza odbywała się w bardzo trudnych warunkach.  

– Bardzo wysoka temperatura oraz konieczność pracy w aparatach ochrony dróg oddechowych zmuszały ratowników do częstych podmian. Kolejnym utrudnieniem okazało się bardzo niskie ciśnienie w sieci hydrantowej, co zmusiło strażaków do dowożenia wody z Jasina – dodaje szef kobylnickich strażaków.  Po godzinie intensywnych działań ratowniczych strażakom udało się opanować pożar i przystąpiono do prac rozbiórkowych oraz do dogaszania pogorzeliska. Nie było to jednak łatwe, bo ogień przeniósł się na hałdę krzaków i gałęzi, znajdującą się za stodołą. Na miejsce akcji zadysponowano więc także koparko – ładowarkę. Pożar udało się ugasić około godziny 22.00.  

– Strażacy uratowali budynek mieszkalny. Natomiast w budynku gospodarczym spaleniu uległo jedno pomieszczenie, a pozostałe zostały obronione – podsumowuje Tomasz Tomaszewski.  Działania ratownicze zakończono 30 minut po północy. Trwa ustalanie przyczyn pożaru.