Nowy przejazd na koniec kadencji?

Budowa bezkolizyjnego skrzyżowania ul. Swarzędzkiej z trasą kolejową nabiera coraz bardziej realnych kształtów. W sprawę zaangażowali się także posłowie.

1495

Pierwsze wzmianki na temat możliwej przebudowy skrzyżowania trasy kolejowej z ul. Swarzędzką w Kobylnicy pojawiły się, przypomnijmy, w 2018 r. przy okazji prezentacji przez ratusz koncepcji rozwiązań komunikacyjnych dla gminy Swarzędz. Ta potężna inwestycja miałaby być zrealizowana przez miasto wspólnie z zarządcami okolicznych terenów: PKP PLK, która jest właścicielem infrastruktury kolejowej w tym miejscu oraz Starostwa Powiatowego, które zarządza ul. Swarzędzką. Budowa takiego obiektu stała się dodatkowo zasadna w obliczu rozpoczętego w połowie 2017 r. remontu trasy kolejowej Poznań – Warszawa na odcinku Swarzędz – Sochaczew, który dał się swarzędzanom mocno we znaki, bo w czasie modernizacji linii kolejowej pociągi dalekobieżne relacji Poznań – Warszawa tymczasowo kursowały przez Gniezno i Inowrocław, czyli właśnie przez Kobylnicę. To przynajmniej 24 dodatkowe przejazdy przez swarzędzkie sołectwo, zatem tyle samo opuszczonych szlabanów na ul. Swarzędzkiej i korków w tej okolicy, zwłaszcza że jest to jedyna droga wyjazdowa ze Swarzędza na północ.

Swarzędza nie stać, ale…

Dlatego też – jak kilka tygodni temu poinformował ratusz –podejmowane są starania, żeby w tym miejscu stworzyć skrzyżowanie bezkolizyjne, co byłoby rozwiązaniem najbardziej funkcjonalnym i zapewniającym największe bezpieczeństwo uczestników ruchu. Koszty takiej inwestycji, szacowane na wiele milionów złotych, przekraczają możliwości budżetu Swarzędza. Problem może zostać rozwiązany jedynie we współpracy gminy Swarzędz z zarządcami dróg, czyli samorządami powiatu i województwa oraz władzami kolei. Takie wspólne działanie zostało podjęte i powstała szansa na uzyskanie wsparcia z ogromnej puli pieniędzy przeznaczanych na inwestycje przez PKP. Liczymy, że się uda – mówi burmistrz Marian Szkudlarek. Zwłaszcza, że budowa bezkolizyjnego przejazdu przy ul. Swarzędzkiej w Kobylnicy już w 2017 r. została uznana za inwestycję priorytetową. Zadanie to zostało ujęte wśród propozycji zgłoszonych przez Zarząd Dróg Powiatowych do Zarządu PKP PLK S.A.

Jest koncepcja

Dwa lata temu miasto – wspólnie z powiatem – zleciło również opracowanie koncepcji projektowej dla tego zadania, dzięki czemu mogłoby ubiegać się o dofinansowanie całego przedsięwzięcia. Prace nad tą koncepcją zakończono w marcu ubiegłego roku, a opracowanie to kosztowało naszą gminę 75.000 zł. Co ona zakłada? Przede wszystkim likwidację istniejącego przejazdu przy ul. Swarzędzkiej i budowę tunelu pod torami kolejowymi kilkaset metrów w kierunku wschodnim od tego przejazdu, do którego prowadziłby nowy układ komunikacyjny, w skład którego wchodziłoby również rondo planowane na skrzyżowaniu ul. Swarzędzkiej i drogi wojewódzkiej nr 194. Warto odnotować, że projekt ten uzyskał w międzyczasie wsparcie Stowarzyszenia Metropolia Poznań. Co ważne, w ubiegłym roku koncepcja budowy bezkolizyjnego skrzyżowania w Kobylnicy została zakwalifikowana do ewentualnej realizacji, poprzez umieszczenie jej na liście rezerwowej w programie uruchomionym przez PKP Polskie Linie Kolejowe pn. „Poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniach linii kolejowych z drogami – etap III”.

Poseł pomoże?

Tymczasem nasza gmina cały czas szuka wsparcia dla tej ogromnej  inwestycji, także na szczeblu parlamentarnym. W sprawę budowy przejazdu w Kobylnicy zaangażował się m.in. poseł Bartłomiej Wróblewski: – Rozwiązywanie problemów komunikacyjnych w aglomeracji poznańskiej należy do moich priorytetów. Dzięki bliskiej współpracy z PKP-PLK udało mi się między innymi skutecznie wesprzeć budowę oddanego w zeszłym roku do użytku tunelu w Pobiedziskach oraz budowanego obecnie tunelu w Kostrzynie – mówi nam parlamentarzysta. – Sprawą budowy tunelu w Kobylnicy interesuję się od dłuższego czasu. W ostatnim czasie o dodatkowe wsparcie poprosił mnie Burmistrz Marian Szkudlarek. Dlatego zorganizowałem dwa spotkania. Pierwsze z dyrektorem Okręgu Zachodniego PKP-PLK Pawłem Neumannem, na którym wraz z radnym Arminem Niewiadomskim oraz kolegą Tomaszem Jęczmionką przekonywaliśmy do realizacji tej inwestycji – relacjonuje poseł. I jak podkreśla, „rokowania” w tej sprawie są dobre. – Następnie zorganizowałem drugie spotkanie, tym razem z Członkiem Zarządu PKP-PLK w Warszawie Arnoldem Breschem. W tym spotkaniu wziął udział także burmistrz Szkudlarek oraz radny Szymon Kurpisz. Bardzo szczegółowo omówiliśmy sprawę projektu drogi i tunelu w Kobylnicy. Zwróciliśmy uwagę na korzyści z jego budowy. Chodzi i o bezpieczeństwo, ale także likwidację miejsca znanego z korków. To jedna z najważniejszych spraw dla mieszkańców Swarzędza, ale nie tylko. Korzystają z niego przecież mieszkańcy sąsiednich gmin Czerwonak i Pobiedziska, a szerzej także mieszkańcy całej aglomeracji poznańskiej. Myślę, że przekonaliśmy prezesa Brescha i dlatego jestem dobrej myśli. – podsumowuje parlamentarzysta.

Budowa pod koniec kadencji?

Pozytywnie rozmowy z kolejarzami oceniają także władze Swarzędza: – Klimat rozmów wokół tej inwestycji jest dobry, czekamy teraz na decyzję PKP o przeniesieniu tego zadania z listy rezerwowej na listę główną inwestycji kolejowych. Liczymy, że zapadnie ona jeszcze w tym kwartale. Jeśli tak się stanie, to umożliwi nam to rozpoczęcie prac nad projektem tego przedsięwzięcia. Potrwają one ok. 2 lat, bo jest to ogromna inwestycja, natomiast sama przebudowa skrzyżowania będzie się mogła rozpocząć pod koniec tej kadencji samorządu – wylicza burmistrz Marian Szkudlarek. Szacuje się, że bezkolizyjne skrzyżowanie w Kobylnicy będzie kosztowało ok. 45 mln zł, z czego ok. 20 mln przypadłoby na PKP, pozostałą część tej kwoty musiałaby pokryć nasza gmina oraz powiat poznański. Do tematu z pewnością będziemy wracać.