10 lat po tragedii

W wyniku tragicznego pożaru kamienicy przy swarzędzkim Rynku, do którego doszło w nocy z 26 na 27 lipca 2009 r. troje ludzi straciło życie, inni dorobek wielu lat, osiem rodzin pozostało bez dachu nad głową. Niedawno minęło 10 lat od tamtych dramatycznych wydarzeń. Dziś je przypominamy, pytając jednocześnie o dalsze losy tej zabytkowej nieruchomości.

807

Dramat w sercu miasta

Tę noc nasze miasto zapamiętało na długo. W nocy z niedzieli na poniedziałek, 26-27 lipca 2009 r. ok. godz. 2:00 wybuchł pożar w kamienicy na swarzędzkim Rynku. Ogień zaskoczył mieszkających w niej ludzi. I chociaż natychmiast podjęto akcję ratunkowo-ewakuacyjną, 3 osoby zginęły na miejscu. Kolejnym udało się udzielić pomocy medycznej i przetransportować do szpitali. Akcja gaśnicza, prowadzona przez zastępy swarzędzkich i poznańskich strażaków trwała do godzin popołudniowych kolejnego dnia, co świadczy o skali zdarzenia, które dziś śmiało można nazwać największą tragedią jaka wydarzyła się w sercu naszego miasta. – Przybyłe na miejsce zastępy Straży Pożarnej zastały objętą pożarem całą klatkę schodową i częściowo poddasze w budynku wielorodzinnym 3-kondygnacyjnym. W związku z powyższym ewakuacja osób została przeprowadzona wyłącznie przy pomocy drabin mechanicznych i przenośnych. Ewakuowano 8 osób, 4 osoby w wyniku pożaru doznały obrażeń i zostały zabrane do szpitala przez zespoły pogotowia ratunkowego. Pożar rozprzestrzeniał się bardzo dynamicznie – skutkowało to całkowitym spaleniem i zawaleniem klatki schodowej. Działania gaśnicze prowadzono z drabin mechanicznych, z sąsiedniego budynku i z poziomu ulicy. Z uwagi na gęsty, toksyczny dym oraz płomienie działania ratownicze w znacznym stopniu były utrudnione. W trakcie dogaszania i przeszukiwania pomieszczeń objętych pożarem ratownicy odnaleźli zwłoki 3 osób – relacjonowali nam wówczas strażacy biorący udział w gaszeniu kamienicy. Zniszczenia dokonane w obiekcie przez szalejący żywioł były ogromne. Spaleniu uległo poddasze, konstrukcja dachu, część mieszkalna oraz klatka schodowa.

Solidarnie z pogorzelcami

Poszkodowani, ale ocaleli mieszkańcy znaleźli schronienie u swoich rodzin. Do każdego z nich dotarli pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej. Udzielana była pomoc psychologa, gmina rozpoczęła zakup odzieży, lekarstw, żywności i innych niezbędnych produktów. Poszkodowanym – do czasu rozwiązania problemu mieszkaniowego – zapewniono też zastępcze pomieszczenia. Pomoc pogorzelcom zaoferowała również Caritas oraz swarzędzcy przedsiębiorcy. W Gimnazjum nr 2 przy ul. Polnej zbierano natomiast niezbędne produkty, które mieszkańcy przynosili pogorzelcom. Jedna z miejscowych firm zaoferowała ponadto wyprawki szkolne dla dzieci poszkodowanych w pożarze, w kościołach przeprowadzano zbiórkę pieniędzy na rzecz pogorzelców, a UMiG uruchomił specjalny rachunek bankowy dla osób i instytucji, które chciałyby pomóc poszkodowanym. Odwoływano też imprezy i koncerty. Wtedy jasne stało się również, że kamienicę trzeba będzie odbudowywać. Nastąpiło to w kolejnym roku, a część prac miasto sfinansowało dzięki otrzymanemu odszkodowaniu (ok. 600 tys. zł).

Co z kamienicą?

W kolejnych latach pojawiło się również kilka opcji co do zagospodarowania budynku: od sprzedaży niewyremontowanej kamienicy, poprzez remont i sprzedaż budynku, remont i powrót najemców, aż do tzw. opcji deweloperskiej zakładającej remont budynku i sprzedaż lokali na wolnym rynku przy jednoczesnym zakupie lokali zamiennych dla najemców na rynku wtórnym. Ostatecznie pogorzelcom zdecydowano się przyznać lokale w wybudowanym domu komunalnym przy ul. Sienkiewicza. Natomiast radni minionych kadencji nie zdecydowali się na wybór żadnego z wariantów dotyczących kamienicy, choć w międzyczasie pojawiły się też pomysły dotyczące zagospodarowania i adaptacji jej części pod kątem jednego, dwóch referatów Urzędu Miasta i Gminy, ale i z tego ostatecznie zrezygnowano. Jak jednak dziś wygląda sytuacja prawna tej nieruchomości i czego swarzędzanie mogą się w tym zakresie spodziewać? W 2015 r. miasto rozpoczęło dla tej nieruchomości czynności związane z regulacjami terenowo-prawnymi, które – jak nas poinformowano – wciąż trwają. Rozstrzygane są m.in. sprawy własnościowe, bo nie tylko miasto jest właścicielem nieruchomości: – Podjęte działania doprowadziły do dokonania podziału geodezyjnego nieruchomości zlokalizowanej u zbiegu ulic Kórnickiej i Wrzesińskiej, polegającego na wyodrębnieniu trzech działek gruntu odrębnie zabudowanych budynkami, w tym działkę zabudowaną kamienicą położoną przy ul. Wrzesińskiej 2 w Swarzędzu – mówi nam Anna Domasiewicz, kierownik Wydziału Geodezji i Nieruchomości w swarzędzkim magistracie. – Kolejne zrealizowane czynności to inwentaryzacja budynku kamienicy oraz wycena wartości całej nieruchomości. Aktualnie trwa analiza w zakresie kierunku regulacji prawnej tej nieruchomości, jaki ma zostać obrany przez Gminę. Zaznaczyć należy, iż skomplikowany charakter sprawie nadaje fakt, iż obok Gminy, współwłaścicielami tej nieruchomości są inne osoby fizyczne. Dlatego by cokolwiek mogło powstać na tym terenie oraz w kamienicy należy w pierwszej kolejności rozstrzygnąć ostatecznie sprawy własnościowe. Prace są w toku – podkreśla szefowa Wydziału. Odnotujmy, że kamienica z 1896 r. zamieszkiwana była w sumie przez 8 rodzin. Na parterze była kwiaciarnia, powyżej mieszkali ludzie. Nieruchomość jest wspólnotą mieszkaniową, zarządzaną przez Swarzędzkie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, kilka miesięcy przed pożarem wyremontowano klatki schodowe. W tragicznym pożarze kamienicy życie stracili mieszkańcy naszego miasta: 44-letnia wówczas kobieta oraz małżeństwo: 58-letni mężczyzna i 53-letnia kobieta. Jak w międzyczasie ustalili poznańscy śledczy, przyczyną pożaru było podpalenie. Sprawcy nie udało się jednak zatrzymać.