Meblorze przełamują złą passę!

Nie najlepiej dla swarzędzkiego Meblorza rozpoczął się sezon 2019/2020. W trzech ligowych meczach nie zdobyli nawet punktu, teraz jednak wydaje się, że wracają na odpowiednie tory.

185

W środę, 28 sierpnia na boisku w Gruszczynie swarzędzanie podjęli występującą na co dzień w V lidze, Spartę Oborniki. Już w 7 minucie po faulu na Marku Kulczaku sędzia podyktował rzut karny. Jedenastkę na bramkę zamienił sam poszkodowany. Meblorze nie cieszyli się długo prowadzeniem, bo po zaledwie 3 minuty później goście wyrównali. To było jednak jedyne trafienie na jakie stać było przyjezdnych. Gospodarze za to dołożyli jeszcze dwie bramki za sprawą Damiana Tonaka i Grzegorza Bartkowiaka.

W niedzielę natomiast podopieczni trenerskiego duetu Ludwiczak i Garcon, pokonali w meczu ligowym Płomień Neklę. Mecz był ostry i pełen sędziowskich kontrowersji. Swarzędzanie ruszyli do ataku od pierwszego gwizdka. Już w 2 minucie perfekcyjnym strzałem z dystansu popisał się Michał Nowak i otworzył wynik spotkania. 10 minut później podanie Patryka Niemczyka wykorzystał Janek Głuchowski i Meblorz prowadził 2-0. Parę minut później sędzia podyktował rzut karny dla i goście strzelili bramkę kontaktową. Po niespełna pół godzinie gry swarzędzanie, po drugim trafieniu Michała Nowaka, znów prowadzili dwoma bramkami. W 74 minucie ostatnią bramkę dla gospodarzy strzelił Wojtek Tymczyszyn. Na 5 minut przed końcem meczu gościom udało się jeszcze pokonać Huberta Przybylskiego, ustalając wynik.