Swarzędz nie zmieścił się w Gwiezdne Wrota

Projekt budowy obserwatorium astronomicznego w naszej gminie zwyciężył w ubiegłorocznym głosowaniu w ramach budżetu obywatelskiego na 2019 r. Inwestycja jednak nie zostanie zrealizowana w zaproponowanej formie. Powód? Ponad trzykrotnie większe koszty niż zakładał pomysłodawca.

119

W ubiegłorocznym głosowaniu w ramach budżetu obywatelskiego gminy na rok 2019 wśród głównych projektów – a więc takich, na które przeznaczaliśmy z miejskiego budżetu 1 mln zł – zwyciężyły tzw. Gwiezdne Wrota, czyli zaprojektowanie i wybudowanie obserwatorium astronomicznego. Inwestycję poparło 3280 osób spośród nieco ponad 5 tys. biorących udział w zabawie. Przypomnijmy tylko, że w ramach tego przedsięwzięcia mówiło się wzniesieniu trzykondygnacyjnego budynku o powierzchni ok. 600 metrów kwadratowych z kopułą astronomiczną, teleskopem i tarasem obserwacyjnym. Całe przedsięwzięcie promowano natomiast jako całoroczną placówkę o charakterze naukowo – edukacyjnym, a w jej ofercie – oprócz obserwacji astronomicznych – miały się znaleźć wycieczki, wykłady, czy zajęcia dla grup szkolnych i przedszkolnych.

Na ten rok planowano przygotowanie dokumentacji technicznej pod budowę obiektu, z kolei jego realizację na rok przyszły. Jak jednak wynika z docierających do nas sygnałów, do wzniesienia obserwatorium nie dojdzie, przynajmniej nie w takiej formie. Dlaczego? Jak mówi nam wiceburmistrz Grzegorz Taterka, któremu w ratuszu podlegają m.in. miejskie inwestycje, zgłoszona do budżetu obywatelskiego koncepcja obiektu okazała się mocno niedoszacowana: – Założenia obserwatorium, które zostały wskazane we wniosku dotyczącym budżetu obywatelskiego na 2019 r. miały określone parametry. Poddaliśmy je szczegółowej analizie i okazało się, że wymagania dla takiego obiektu są trochę inne, np. odnośnie samej lokalizacji, która musi w takich przypadkach spełniać określone wymogi – mówi w rozmowie z nami wiceburmistrz. – Dlatego też szukaliśmy odpowiedniego miejsca pod taki obiekt. Zastanawialiśmy się nad budową obserwatorium w okolicach jeziora, jednak nie dysponujemy w tym miejscu odpowiednim terenem, podjęliśmy też rozmowy z właścicielem działki, która nadawałaby się pod taki obiekt, natomiast podyktowana miastu cena okazałą się zbyt wygórowana – wylicza zastępca gospodarza gminy. I jak dodaje, także samo wyposażenie „Gwiezdnych Wrót” przekroczyłoby budżet przewidziany na to zadanie. Licząc w wykupem gruntu, całe przedsięwzięcie mogłoby kosztować nawet ponad 3 mln zł: – Poprosiliśmy naszych projektantów o dokładne przeanalizowanie tej koncepcji i okazało się, że urządzenia wchodzące w jej skład są trochę droższe niż nas informowano. To wszystko spowodowało, że cały projekt był bardzo niedoszacowany, co najmniej trzykrotnie, licząc z koniecznością wykupienia gruntu pod tę inwestycję. Z tego też powodu ostatecznie nie nadawał się do realizacji – wyjaśnia G. Taterka. Ale jak jednocześnie podkreśla, nie oznacza to, że gmina nie będzie miała bliżej do gwiazd: – Postanowiliśmy, że będziemy realizować ten pomysł etapami przez kilka lat. Może nie w takiej formie, w jakiej nam zaproponowano, ale nie wykluczamy, że w jakiejś części, w różnych punktach miasta, czy w szkołach mini-obserwatoria będą powstawały – podsumowuje wiceburmistrz.