Dron wyłapał truciciela ze Strzeleckiej

Strażnicy miejscy – po raz pierwszy w tym sezonie grzewczym - przeprowadzili kontrolę spalania przy pomocy latającego laboratorium.

150

– Zrobiło się zimno i kominy zaczęły już dymić, więc strażnicy przeprowadzili pomiary w rejonie ulicy Strzeleckiej w Swarzędzu. Nasz „latające” laboratorium wykazało, że jeden z kominów jest źródłem  formaldehydu, co wskazuje na to, że w piecu palą się odpady stolarskie z płyt wiórowych, paździerzowych lub MDF – wyjaśnia Piotr Kubczak, komendant Straży Miejskiej w Swarzędzu.

W wyniku kontroli paleniska strażnicy stwierdzili, że w nowoczesnym piecu z podajnikiem i nadmuchem na ruszcie palą się skrawki płyt wiórowych, choć domownicy zarzekali się, że palą wyłącznie ekogroszkiem. Sprawca został ukarany mandatem.