wtorek, 16 kwietnia 2024
7.3 C
Swarzędz

Wilki nad jeziorem?

Wilki widywane są w różnych częściach naszej gminy. W ostatnim czasie zaczęliśmy otrzymywać jednak sygnały na temat ich obecności w pobliżu Jeziora Swarzędzkiego.

Zobacz także

- Reklama -

W naszej gminie, od jesieni zeszłego roku, są wilki. To wataha licząca 6 osobników. Informacje te potwierdzili w międzyczasie myśliwi z poznańskiego Koła Łowieckiego nr 2 Ratusz, którzy zarejestrowali obecność stada na tzw. fotopułapce, zamontowanej w rejonie ul. Darzyborskiej w Poznaniu.  Od tamtej pory co rusz pojawiają się doniesienia na temat aktywności tych zwierząt w okolicy. Przypomnijmy, że informacje dotyczące spotkań z drapieżnikami zaczęły napływać w międzyczasie z Kobylnicy, gdzie zwierzęta były widziane przy ul. Poznańskiej, czy z Gortatowa, gdzie pojawiły się przy ul. Dożynkowej, wilki zauważono też na drodze między Garbami a Tulcami, czyli także na terenie naszej gminy. Informacje te jednak nie są zaskoczeniem, bo jak wyjaśniają myśliwi, wilk jest bardzo aktywnym zwierzęciem i codziennie patroluje „swój” rewir, potrafiąc w ciągu doby pokonać nawet kilkadziesiąt km. W ostatnim jednak czasie nasiliły się niepokojące sygnały na temat obecności tych zwierząt w bezpośredniej okolicy Jeziora Swarzędzkiego, tuż przy osiedlach mieszkaniowych. Napisał do nas w tej sprawie pan Tomasz, mieszkaniec os. Kościuszkowców: – Kilka dni temu, jadąc ul. Swarzędzką w stronę Gruszczyna wilk przebiegł mi drogę. Było to na wysokości ostatniego bloku na os. Kościuszkowców, tuż przy placu, na którym pojawiają się spacerowicze z psami. Zwierzę pobiegło w stronę doliny Cybiny – czytamy w mailu od spółdzielcy. – Opowiedziałem o tym spotkaniu rodzinie, sąsiadom i wszyscy jesteśmy zaniepokojeni. Słyszałem, że wilki grasują pod Swarzędzem, ale widok takiego zwierzęcia praktycznie na terenach osiedlowych jest nie do pomyślenia. – pisze pan Tomek. Z naszych rozmów z mieszkańcami tej okolicy wynika, że wilk w tym rejonie widziany był – prawdopodobnie –  kilka razy, zawsze niedaleko jeziora. Nie są to jednak informacje potwierdzone przez specjalistów, czy urządzenia monitoringu. Jak jednak informują strażnicy miejscy, niewiele w tej sprawie można zrobić: – Wobec wilka nie można podejmować żadnych działań, ponieważ gatunek ten znajduje się pod ścisłą ochroną – zarówno pod kątem przepisów krajowych (ustawa o ochronie przyrody), jak i międzynarodowych (Konwencja Berneńska). A to oznacza, że na wilka nie tylko nie można polować, ale i odstraszać go, więzić, czy przesiedlać z danego terenu. Jedyne co można względem wilka, to udzielić mu pomocy, gdy jest ranny. Takie są przepisy. Trudno mi jednak uwierzyć, by w tej okolicy mieszkańcy widzieli wilki, one boją się ludzi, nie podchodzą tak blisko osiedli. Chociaż od strony technicznej jest to oczywiście możliwe – mówi Piotr Kubczak, komendant Straży Miejskiej. Doniesienia mieszkańców potwierdzają jednak to, o czym w międzyczasie mówili nam myśliwi: zwierzęta są aktywne w nietypowych dla siebie porach, a to zwiększa prawdopodobieństwo spotkania ich na swojej drodze: – Z docierających do nas informacji wynika, że wilki widywane są również w ciągu dnia. Potwierdza to też czas, w jakim stado zarejestrowała fotopułapka. Było to przed 10:00 rano. Dlatego po raz kolejny apelujemy o ostrożność. Zwłaszcza podczas spacerów z psem. Nie puszczajmy go wówczas luzem, ponieważ pies i wilk to gatunki antagonistyczne. A wtedy wszystko może się zdarzyć, łącznie z tym, że wataha zaatakuje także właściciela czworonoga – mówił nam w międzyczasie Zdzisław Smól z poznańskiego Koła Łowieckiego nr 2 „Ratusz”. Jak do tej pory, na szczęście, nie odnotowano przypadków, by podswarzędzkie stado wilków stwarzało bezpośrednie zagrożenie dla ludzi. Ich obecność jednak bardzo negatywnie wpływa na lokalny ekostystem. Łowczy zaobserwowali drastyczny spadek ogólnej liczby zwierząt w lasach, co potwierdza też regularnie znajdowane przez nich truchło zwierząt upolowanych przez wilki. Pojawienie się drapieżnika w okolicy spowodowało również, że zwierzęta leśne zaczęły opuszczać swoje siedliska i terytoria, schronienia szukając przy ludzkich osiedlach. To również efekt tego, że las pod Swarzędzem, w którym zadomowiły się wilki jest po prostu dla nich za mały i przez to nie stanowi ich naturalnego środowiska, zmuszając zwierzęta do poszukiwania pokarmu praktycznie na terenie całej gminy. Drapieżniki, póki co, znajdują się pod ścisłą obserwacją myśliwych.

- Reklama -
- Reklama -