Gmina wandali?

Kolejne publiczne miejsce do rekreacji padło ofiarą gminnych wandali. Tym razem zdewastowane zostały urządzenia do ćwiczeń na placu zabaw przy szkole w Paczkowie. Tylko w tym roku na podobne naprawy miasto wydało już ponad 50 tys. zł!

365

Co rusz przychodzi nam informować o dewastacjach publicznego mienia, do których dochodzi na terenie gminy. W ubiegłym tygodniu wandale zniszczyli siłownię znajdującą się przy placu zabaw w Paczkowie, w pobliżu szkoły. – To miejsce odwiedza codziennie sporo dzieci, także wielu dorosłych korzysta z siłowni pod chmurką…. Wandale zrobili jednak swoje: uszkodzone zostały urządzenia do ćwiczeń, teraz nie można z nich korzystać. Kto ma interes w tym, żeby niszczyć takie rzeczy? – czytamy w mailu od mieszkańca Paczkowa, który poinformował nas o zdarzeniu. Urządzenia zostały już przez miasto oznakowane jako nienadające się do użytkowania, a ich naprawą – jak dowiedzieliśmy się w ratuszu – zajmie się pobliska szkoła. 

Niestety, aktualnie możemy śmiało mówić o prawdziwej pladze jeśli chodzi o podobne zdarzenia w gminie. Tylko w tym roku – jak obliczył Urząd Miasta i Gminy – miasto sięgało do kieszeni 14 razy, żeby naprawić zdewastowane miejsca wypoczynku. Łącznie wydano na ten cel ok. 55 tys. zł. – Młodzież jest bezczelna i totalnie bez zahamowań, więc dochodzi do takich zdarzeń – komentuje Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej. Jak jednak dodaje, chociaż funkcjonariusze wiedzą dokładnie, które punkty w mieście szczególnie narażone są na dewastację, to nie są w stanie ochronić wszystkich takich miejsc jednocześnie. 

Zwłaszcza, że wciąż ich przybywa, bo gmina przecież buduje kolejne: – Mamy sporządzoną mapę takich najbardziej zagrożonych miejsc, samych placów zabaw zorganizowanych przez miasto mamy na terenie gminy 70 i staramy się je na bieżąco patrolować, ale nie oszukujmy się – nie jesteśmy w stanie upilnować każdej ławki i każdego urządzenia w Swarzędzu, bez względu na to, ile patroli wysłalibyśmy na ulice – rozkłada ręce szef strażników. – Ale i mieszkańcy mają w tym względzie swoje obowiązki, bo mówimy o przestrzeni publicznej. Akty wandalizmu, do których w niej dochodzi są przestępstwem ściganym przez policję. Dlatego mieszkańcy powinni i mają obowiązek reagować, gdy coś takiego ma miejsce. Niestety, wiele osób gdy widzi bandytę niszczącego jakieś mienie po prostu odwraca wzrok – apeluje szef funkcjonariuszy. 

Lista tegorocznych, bulwersujących dewastacji w gminie jest długa: wandale uszkodzili m.in. liny sprawnościowe na os. Kościuszkowców (ich naprawa kosztowała ponad 2 tys. zł), huśtawkę dla dzieci niepełnosprawnych na os. Kościuszkowców (jeszcze nie została naprawiona), zamek na na placu zabaw na os. Czwartaków (ponad 1 tys. zł), zamek na placu zabaw przy Jeziorze Swarzędzkim (ponad 1,5 tys. zł), kopalnię piasku na placu przy ul. Piaski (ok. 1 tys. zł), małą architekturę na ścieżce nad jeziorem (ponad 3,5 tys. zł), panele ogrodzeniowe na terenie placu przy ul. Sienkiewicza/Tabaki (1,1 tys. zł), panel ogrodzeniowy na psim wybiegu (200 zł), małą architekturę na ścieżce ul. Kórnicka/os. Cegielskiego w Swarzędzu (1,1 tys. zł), stacje naprawy rowerów (ponad 2 tys. zł), windy (ponad 5 tys. zł), oświetlenie uliczne na ścieżce nad jeziorem (ponad 4 tys. zł) i przy ul. Szkolnej w Kobylnicy (szacuje się, że naprawa pochłonie 30 tys. zł), ogrodzenie przy ul. Słonecznej w Swarzędzu (ponad 800 zł). 

Miasto apeluje do mieszkańców o reagowanie na przejawy bandytyzmu i zgłaszanie takich zdarzeń. Zgłoszenia w tego typu sprawach można przekazywać Straży Miejskiej (telefon interwencyjny 61 65 109 86) lub Policji (tel. całodobowy 61 84 148 00). 

- Reklama -