Okazało się, że spała…

10 maja br. tuż przed 2.00 w nocy swarzędzcy strażacy zostali wezwani do Zalasewa na ul. Serdeczną.

– Powodem wezwania było otwarcie mieszkania. Osoby zgłaszające  twierdziły, że nie mają od dłuższego czasu kontaktu z osobą, która mieszka w tym mieszkaniu – wyjaśnia Łukasz Brodowiak, szef swarzędzkich strażaków. Jednak po próbie otwarcia mieszkania,  młoda kobieta otworzyła drzwi twierdząc, że … spała.

- Reklama -