W kasie gminy brakuje 11 mln!

Pandemia koronawirusa spowodowała, że gmina – jak do tej pory – ma straty w wysokości ok. 11 mln zł. - Najtrudniejszym miesiącem był kwiecień, wkutek czego na początku maja gminna kasa przez kilka dni świeciła pustkami, nie było fizycznie pieniędzy na biężące funkcjonowanie – relacjonowała podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej Karolina Dziekan, skarbnik miasta i gminy Swarzędz. Gmina, mimo strat, rozpoczyna jednak ogłaszanie przetargów na inwestycje.

Podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej ratusz przedstawił podsumowanie finansowe za kilka pierwszych miesięcy bieżącego roku. Co z niego wynika? Przede wszystkim to, że wskutek pandemii koronawirusa gmina nie osiągnęła zaplanowanych na pierwsze miesiące roku dochodów. W tej chwili w gminnej kasie brakuje już bagatela 11 mln zł., a prognozowna strata za cały rok może wynieść 30 mln zł. – Styczeń zakończyliśmy z ponad 3,5 mln deficytem, luty i marzec zamknęliśmy nadwyżką, natomiast najlepiej efekt koronawirusa widać w kwietniu, gdy deficyt osiągnął poziom 14,5 mln zł. Pierwsze 4 miesiące roku zamknęliśmy zatem deficytem na poziomie ok. 8,5 mln zł – wyliczała podczas spotkania z radnymi Karolina Dziekan, skarbnik miasta i gminy Swarzędz. Na braki w miejskim budżecie składają się m.in. niższe wpływy z tytułu podatków. Tylko z podatku PIT miasto w ciągu 5 miesięcy bieżącego roku otrzymało ok. 3,2 mln zł mniej niż planowało, natomiast wpływy z podatku CIT były niższe w stosunku do podobnego okresu w ubiegłym roku o ponad pół miliona zł. Straty przyniosły też instytucje związane z miastem: m.in. Swarzędzkie Centrum Sportu i Rekreacji, które było zamknięte wskutek pandemii, a także komunikacja miejska, której działalność została – również wskutek obostrzeń rządowych – mocno ograniczona. Miasto udzialało też w tym czasie tzw. pomocy publicznej w zakresie należności podatkowych i rozmaitych opłat. W ciągu ostatnich miesięcy do gminy wpłynęło 45 wniosków dot. podatku od nieruchomości, 8 wniosków dot. podatku od środków transportowych oraz 12 wniosków dot. opłat gruntowych (m.in. wieczystego użytkowania, czy zaległości wobec ZGK czy STBS). Łącznie pomoc gminy udzielona w tym zakresie wyniosła do tej pory ok. 200 tys. zł, a rozpatrywane są cały czas kolejne wnioski. – Pierwsze przypadki epidemii w Polsce pojawiły się marcu, dlatego w tym miesiącu staraliśmy się jeszcze funkcjonować normalnie, natomiast w kolejnym miesiącu musieliśmy „przycinać” zaplanowane wydatki, ograniczając się przede wszystkim do podstawowego funkcjonowania, zapewnienia wynagrodzeń i tego wszystkiego, co było obligatoryjne, jak np. opieka społeczna, czy opłaty za wodę, gaz, prąd i wymagało ciągłości funkcjonowania gminy oraz jej jednostek – relacjonowała główna finansistka Urzędu Miasta i Gminy. Oszczędności miasto szukało natomiast wszędzie tam, gdzie mogło: w kosztach przycinania trawników, pielęgnacji zieleni, zamiatania ulic, czy wyłączaniu oświetlenia na mniej uczęszczanych ulicach. – Najtrudniejszym miesiącem był kwiecień, wskutek czego na początku maja gminna kasa przez kilka dni świeciła pustkami, nie było fizycznie pieniędzy na bieżące funkcjonowanie – podkreślała K. Dziekan. Aktualnie – wskutek zniesienia obostrzeń przez rząd – sytuacja ekonomiczna wydaje się stabilizować. Dlatego mimo wciąż trwającej pandemii miasto zaczyna ruszać z inwestycjami. Powód? Bardzo atrakcyjne ceny na rynku usług budowlanych i drogowych: – Po przeprowadzonych analizach doszliśmy do wniosku, że warto w tej chwili wywołać przetargi na niektóre zadania, ponieważ zachęcają do tego ceny na rynku, które są bardzo atrakcyjne, znacznie niższe niż kosztorysy ofertowe. Wynika to z tego, że w przetargach startuje bardzo wielu wykonawców – przekonywał z kolei burmistrz Marian Szkudlarek. Mowa tutaj przede wszystkim o inwestycjach do 1 mln zł, m.in. modernizacji ul. Fiedlera, budowie chodnika na ul. Zielińskiej w Gruszczynie, wykonaniu dojścia do szkoły od strony Siekierek do przejazdu przez trasę 92 w Paczkowie, budowie węzła przesiadkowego w Paczkowie (inwestycja dofinansowana ze środków UE w ramach większego projektu), czy remoncie ul. Wrzesińskiej. Szczegółowe podsumowanie finansów gminy za pierwsze półrocze poznamy – jak zapowiedziano – w sierpniu.

Najtrudniejszym miesiącem był kwiecień, wskutek czego na początku maja gminna kasa przez kilka dni świeciła pustkami, nie było fizycznie pieniędzy na bieżące funkcjonowanie – podkreśla K. Dziekan, skarbnik gminy Swarzędz. Aktualnie – wskutek zniesienia obostrzeń przez rząd – sytuacja ekonomiczna wydaje się stabilizować.

- Reklama -