Nikt nie chce budynku po przychodni

Zwolniony kilka lat temu przez „Diagter” budynek na os. Kościuszkowców wciąż pozostaje niezagospodarowany. Miasto niedawno podjęło kolejną próbę sprzedaży nieruchomości. Także i tym razem nikt nie był zainteresowany tym obiektem.

475 m2 działki oraz ponad 210 m2 powierzchni użytkowej w budynku – tyle przestrzeni pozostaje do zagospodarowania w samym centrum os. Kościuszkowców. Do 2012 r. znajdował się tutaj punkt medyczny spółki „Diagter”, od momentu wyprowadzki lekarzy – czyli od 8 lat – obiekt jest nieużytkowany. Przypomnijmy, że gmina nabyła ten budynek w 2000 r. na podstawie umowy zamiany działek ze Spółdzielnią Mieszkaniową, a po opuszczeniu go przez „Diagter” miasto przekazało nieruchomość w trwały zarząd Ośrodkowi Pomocy Społecznej, szukając jednocześnie dofinansowania do remontu obiektu. Tego typu prace okazały się jednak zbyt kosztowne, a ówczesne dofinansowania zbyt małe w kontekście potrzeb, które miałyby zaspokoić przyszłe użytkowanie tego budynku. W 2016 r. wygaszono zatem trwały zarząd OPSu nad tą nieruchomością, wówczas też gmina zaczęła przygotowywać działkę wraz z budynkiem na sprzedaż. W 2018 r. została wykonana wycena tej nieruchomości na wartość 393 tys. zł., a na początku ubiegłego roku miasto rozpisało przetarg nieograniczony na zbycie nieruchomości, ale i to nie przyniosło skutku, choć trzech zainteresowanych wniosło wówczas wymagane przetargiem wadium. Swoje zainteresowanie tą nieruchomością wyraziło w międzyczasie także Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski im. Leszka Grajka, które mogłoby wykorzystać nieużytkowane pomieszczenia na zajęcia prowadzone w ramach Warsztatów Terapii Zajęciowej. Miasto jednak nie zgodziło się na takie rozwiązanie ze względu na zbyt wysokie koszty ewentualnej adaptacji budynku pod tego typu działalność. Jak wynika z pojawiających się informacji, kilka dni temu gmina podjęła kolejną próbę sprzedaży tego obiektu, ogłaszając przetarg na zbycie nieruchomości i oczekując za budynek wraz z działką nieco ponad 420 tys. zł. Efekt? – Przetarg zakończył się wynikiem negatywnym, ponieważ w postępowaniu nie zgłosił się żaden oferent – mówi „TS” Anna Domasiewicz, kierownik Referatu Geodezji i Nieruchomości w swarzędzkim ratuszu. Co zatem dalej z tą – niewątpliwie atrakcyjnie usytuowaną, choć mocno wysłużoną – nieruchomością? Czas pokaże, chociaż samorządowych inwestycji w obiekt – ze względu na trudną sytuację ekonomiczną miasta spowodowaną koronawirusem – nie należy się spodziewać.

- Reklama -