Pierwszy dzwonek w cieniu pandemii

1 września szkoły powrócą do tradycyjnego nauczania. Czekali na to wszyscy: nauczyciele, uczniowie, rodzice. Jednak z każdym dniem przybywa zachorowań, zatem entuzjazm powrotu do szkół coraz bardziej słabnie. Jak będzie wyglądać szkoła od 1 września?

Od 1 września w większości polskich szkół rozpocznie się tradycyjne nauczanie. Pomimo epidemii koronawirusa, Ministerstwo Edukacji Narodowej uznało, że to najwyższy czas na rozpoczęcie roku szkolnego. Nie ma mowy o przesunięciu oświatowego kalendarza, za czym optowali niektórzy eksperci. MEN przedstawił jednak wytyczne dotyczące nowego roku szkolnego. Nauka w szkołach ma odbywać się tradycyjnie, jednak w wyjątkowych sytuacjach, np. kiedy pojawi się ognisko zakażenia, będzie można zamknąć placówkę i zajęcia przenieść na ekran komputera. O tym mają decydować dyrektorzy szkół. – Nowy rok szkolny (jeżeli nic się nie wydarzy…) rozpoczniemy z uczniami w szkołach. Na tę chwilę nie przewidujemy rozwiązań z „hybrydowym” czy zdalnym nauczaniem. Rok szkolny rozpocznie się w małych grupach – z reguły klasowych lub rocznikowych. Wyjątkiem będą klasy pierwsze, gdzie rok rozpoczną uczniowie z rodzicami, niestety głównie z jednym – mówi wiceburmistrz Tomasz Zwoliński, któremu podlega miejscowa oświata. Dyrektorzy placówek szkolnych, jak dodaje zastępca gospodarza miasta, otrzymali wytyczne z Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczące organizacji zajęć lekcyjnych w rygorze sanitarnym i – na tej podstawie – placówki przygotowały odpowiednie procedury bezpieczeństwa.

Główną wytyczną jest bezwzględne przestrzeganie elementarnych zasad higieny:  częste mycie rąk, ochrona podczas kichania i kaszlu, unikanie dotykania oczu, nosa i ust, obowiązkowe zakrywanie ust i nosa przez osoby trzecie przychodzące do szkoły, regularne czyszczenie i wietrzenie pomieszczeń. Sami uczniowie natomiast nie powinni wymieniać się przyborami szkolnymi między sobą, nie powinni też zabierać ze sobą do szkoły niepotrzebnych przedmiotów. Zgodnie jednak z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego, dzieci nie będą musiały nosić maseczek w klasach, chociaż dyrektorzy szkół mogą zalecić ich zakładanie na korytarzach, w przypadku gdy nie będzie możliwości zachowania dystansu. W miarę możliwości zaleca się jednak taką organizację pracy i jej koordynację, która umożliwi zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły, szczególnie w miejscach wspólnych i ograniczy gromadzenie się uczniów na terenie placówki, np. różne godziny przychodzenia uczniów z poszczególnych klas do szkoły, czy korzystanie z różnych wejść do placówki, co także zamierza praktykować nasza gmina, różne godziny przerw lub zajęć na boisku oraz unikanie częstej zmiany pomieszczeń, w których odbywają się zajęcia. – W niektórych szkołach przesunięte są lekcje dla poszczególnych klas tak, aby ograniczyć kontakt pomiędzy uczniami, wydłużone zostały również przerwy, aby dłużej wietrzyć klasy. Jesteśmy przygotowani na czarny scenariusz, w którym pojawi się w którejś szkole osoba zarażona – podkreśla zastępca gospodarza miasta. Osoby wykazujące objawy choroby zakaźnej, w tym w szczególności kaszel w połączeniu z podwyższoną temperaturą, powinny założyć maseczkę i niezwłocznie odizolować się od innych osób. Nie mogą one prowadzić zajęć lub uczestniczyć w lekcjach. Dokładne wytyczne dla konkretnej szkoły przedstawił dyrektor. Miasto natomiast zamówiło  potrzebne środki dezynfekujące i maseczki. Jak jednocześnie zapowiedziano, rozpoczęcia roku szkolnego będą skromne, bez udziału rodziców i osób z zewnątrz.

- Reklama -