Fotopułapki zapolują na wilki

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu nie zamierza na razie wydawać decyzji o odłowieniu watahy wilków, która od pewnego czasu żyje w Garbach i atakuje – zdaniem mieszkańców – tamtejsze psy i koty. W okolicy zamontowano natomiast fotopułapki, które mają zweryfikować zachowania drapieżników w pobliżu budynków mieszkalnych.

- Reklama -

Kilkanaście dni temu informowaliśmy o niepokojących sygnałach na temat aktywności swarzędzkiej watahy wilków w rejonie Garbów. Jak donosili nam wówczas okoliczni mieszkańcy, wilki zaczęły atakować miejscowe psy i koty. – Podchodzą bardzo blisko naszych domów, pojawiają się na polach, łąkach praktycznie o każdej porze dnia. Nie boją się nas, nie uciekają przed nami, są coraz bardziej zuchwałe co budzi uzasadniony lęk wśród mieszkańców. Ostatnie przypadki zabicia psów przez wilki bardzo blisko naszych domów – na oczach właścicieli, a także kotów, spowodowały, że każde wyjście z psem na spacer, bieganie wywołuje lęk i obawy o życie naszych zwierząt, a także nas samych – informowali mieszkańcy.

Garby już oznaczone przez wilki?

O tym, że wilki przestają się bać okolic zamieszkiwanych przez ludzi świadczą – o czym dowiadujemy się z mediów społecznościowych – odchody tych zwierząt znalezione na jednej z ulic. Skąd wiadomo, że należały do wilka? Jak się okazuje, z tego co w nich znaleziono: sierść, a także pióra ptactwa. A tego typu rzeczy nie występują w odchodach zwierząt domowych. Takie działanie wilka – jak z kolei dowiedzieliśmy się –  może świadczyć o tym, że drapieżniki oznaczyły swoje terytorium. To kolejny powód, dla którego mieszkańcy zwrócili się niedawno z apelem do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie decyzji o odłowieniu watahy. Do listu dołączono amatorski film pokazujący watahę w akcji (ok. 7 osobników), zdjęcia, a także opisy spotkań i zdarzeń z udziałem wilków. W ciągu ostatnich tygodni natomiast w mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja na temat miejscowej watahy, tam też mieszkańcy zaczęli zamieszczać coraz więcej zdjęć dokumentujących obecność tego zwierzęcia w różnych częściach gminy.

Strażnicy apelują o ostrożność

W międzyczasie ostrzeżenie dotyczące „nietypowych” zachowań drapieżnika wydała Straż Miejska w Swarzędzu. Nietypowych, bo jak do tej pory wszyscy byli zgodni co do tego, że wilki unikają ludzkiego zapachu, a także ludzkich siedzib. – W związku z potwierdzonymi przypadkami nietypowego zachowania watahy wilków, która od dłuższego czasu bytuje na terenach leśnych naszej oraz przyległych gmin a także lasów komunalnych Miasta Poznania, prosimy o zachowanie ostrożności, nie puszczanie psów luzem, zwłaszcza na terenach przylegających do pól i lasów. Pamiętajmy, że wilki często traktują psy jak konkurentów do terytorium i pokarmu – napisano w komunikacie, który został zamieszczony na FB swarzędzkiej Straży Miejskiej. Apel dotyczy jednak nie tylko mieszkańców Garbów i Tulec, ale całej gminy. Wilki widziano przecież w różnych jej rejonach: w Kobylnicy, Wierzonce, Gortatowie, czy – ostatnio – nad Jeziorem Swarzędzkim.

RDOŚ montuje fotopułapki

Straż Miejska, podobnie jak mieszkańcy Garbów, zwróciła się również w tej sprawie do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu. Jak wyjaśnia nam Jacek Przygocki, zastępca dyrektora RDOŚ, do tej pory oficjalnie potwierdzono jeden przypadek zagryzienia psa przez wilki: – W ubiegły piątek (27.11.2020 r.) zostało przyjęte zgłoszenie o zagryzieniu psa będącego na spacerze z właścicielem. Zdarzenie miało miejsce około godz. 22 w sąsiedztwie miejscowości Garby, około 200 metrów od zabudowań – relacjonuje w rozmowie z „TS” przedstawiciel RDOŚ. I jak dodaje, zdarzenie to oraz zachowanie wilków omawiane jest obecnie ze specjalistami. Jednak aby potwierdzić niepokojące zachowania drapieżników, w rejonie Garbów zamontowano kilka fotopułapek. Mają one dać odpowiedź co do nietypowej aktywności tych zwierząt i tym samym ocenić skalę zagrożenia: – Zdarzenie i zaistniała sytuacja jest konsultowana ze Stowarzyszeniem dla Natury „Wilk”. Jednocześnie pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu zainstalowali fotopułapki w celu zweryfikowania zachowań wilków w pobliżu budynków mieszkalnych – dodaje J. Przygocki. Dopiero po zgromadzeniu oficjalnego materiału zostaną podjęte decyzje co do ewentualnych dalszych działań względem watahy. Ale jak jednocześnie podkreśla przedstawiciel RDOŚ, za bezpieczeństwo okolicznych mieszkańców odpowiada gmina: – Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. Potrzeby te obejmują również sprawy związane z bezpieczeństwem obywateli, dlatego też zapewnienie bezpieczeństwa lokalnej społeczności spoczywa w głównej mierze na tym organie – wyjaśnia zastępca dyrektora RDOŚ.

Przypomnijmy jednocześnie, że występujący w naszej gminie canis lupus, czyli wilk szary jest gatunkiem znajdującym się pod ścisłą ochroną.

- Reklama -