Stóg w płomieniach

29 grudnia kobylniccy strażacy zostali wezwani do pożaru stogu, który palił się na polu, między Uzarzewem a Biskupicami. Akcja gaśnicza trwała 6 godzin.

Święta Bożego Narodzenia, Sylwester i Nowy Rok upłynęły kobylnickim strażakom spokojnie i nie odnotowali oni żadnego wyjazdu. Natomiast w okresie między świętami miał miejsce pożar stogu na polu, pomiędzy Uzarzewem i Biskupicami. – Po przybyciu na miejsce strażacy ustalili, że pożar około 40 – metrowego stogu, wysokiego na ok. 4 metry, jest w fazie początkowej.  Podjęto więc decyzję o wykonaniu przebicia stogu, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.  Działania te przyniosły oczekiwany efekt, dzięki czemu pożar udało się zatrzymać. To był jednak początek żmudnej i wyczerpującej pracy polegającej na ręcznym rozbieraniu ułożonego stogu i gaszenie zarzewi ognia. – Działania ratownicze trwały prawie 6 godzin i zostały zakończone kilka minut przed godziną 21. Następnego dnia po godzinie 10, kobylniccy strażacy udali się ponownie w to samo miejsce, w celu dogaszenia pogorzeliska. Akcja dogaszania  trwała ponad trzy godziny. Strażakom udało się uratować większość, bo aż 35 metrów stogu; spaleniu uległo 5 metrów stogu. – dodaje szef kobylnickich strażaków.  W działaniach ratowniczych brali również udział strażacy z OSP Biskupice.

- Reklama -