Nie dokarmiajmy ptaków chlebem!

Ptaki, zwłaszcza wodne, są stale dokarmiane – nad Jeziorem Swarzędzkim - przez spacerowiczów, pomimo wyraźnych zakazów i tablic informacyjnych. Wciąż mało kto wie, jak bardzo szkodliwy dla łabędzi i kaczek jest chleb.

O tym, że nie należy dokarmiać ptaków chlebem, pisaliśmy wielokrotnie. Nad Jeziorem Swarzędzkim w kilku miejscach (m.in. po obu stronach wejścia na ścieżkę i przy przystani wodnej) pojawiły się tablice informujące o zakazie karmienia lokalnego ptactwa pieczywem. Spacerowicze tymczasem, jak wynika z docierających do nas informacji, te zakazy łamią, rzucając do wody nawet całe kromki chleba. – Będąc na spacerze kilkakrotnie byłam świadkiem tego procederu – pisze jedna z mieszkanek na naszym redakcyjnym Facebooku. – Nieraz widziałam, jak całe skibki rzucali do wody razem ze swoimi dziećmi. Ale nie wolno zwrócić uwagi, bo to aż strach w tych czasach – komentują nasi Czytelnicy. Od jednej z mieszkanek otrzymaliśmy niedawno także zdjęcie chorującego łabędzia. Widoczny na nim ptak wymiotuje. To najprawdopodobniej efekt długotrwałego odżywiania się chlebem, który po prostu bardzo ptakom szkodzi: –  Nie należy dokarmiać łabędzi chlebem – spożywany przez długi okres wywołuje u nich schorzenia układu pokarmowego, które prowadzą do osłabienia ptaków i ich zamarzania. Chleb w czasie trawienia wytwarza kwas chlebowy, który zakwasza układ pokarmowy ptaka, prowadząc do biegunek, a także bardzo poważnej choroby – kwaśnicy żołądka. Chleb zawiera ponadto sól, a ta zaburza gospodarkę wodną organizmu, co może prowadzić do śmierci. Ponieważ łabędź jest roślinożercą, można mu podawać wyłącznie pokarm roślinny i to najlepiej tylko wtedy, gdy warunki pogodowe są na tyle trudne, że sam ma problemy, żeby zdobyć pożywienie – wyjaśnia w rozmowie z „TS” Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej. I jak dodaje, karmiąc zwierzęta na co dzień nie tylko im szkodzimy, ale również odzwyczajamy je od zdobywania pokarmu w naturalny sposób: – Dotyczy to tak samo ptactwa, jak i np. dzików. Nie zachęcajmy zwierząt do żebrania. Pozwólmy im samodzielnie zdobywać pożywienie – apeluje szef municypalnych. Może się zdarzyć, że zima gwałtownie przyjdzie do Polski. Jeśli zbiorniki, po których pływają ptaki, będą zamarzać, a śnieg przysypie ziemię kilkucentymetrową warstwą, pomoc człowieka będzie jak najbardziej wskazana. Wówczas należy dokarmiać ptaki drobno pokrojonymi warzywami (surowymi lub ugotowanymi), ewentualnie zbożem, kukurydzą, płatkami owsianymi. I nie wrzucać tego pokarmu do wody. Warto też pamiętać o tym, by na miejscu zostawiać tylko tyle pożywienia, ile ptaki zjedzą natychmiast – jeżeli wyłożymy go za dużo karma spleśnieje lub zamarznie, spożyta przez ptaki później może im zaszkodzić. Pamiętajmy również o tym, że łabędzie przygotowują się do przetrwania zimy przez nagromadzenie dużych zapasów tłuszczu pod koniec lata i jesienią. Dorosłe ptaki mogą przetrwać bez pożywienia nawet kilkanaście dni.

- Reklama -