„Piecowy” zegar już tyka

Nieco ponad 1000 dni mamy na wymianę tzw. pieców bezklasowych, czyli do 1 stycznia 2024 r. Miasto uruchomiło na swojej stronie internetowej zegar odmierzający czas do tej daty. - Wydaje się, że to sporo czasu, ale tak nie jest. Nie warto zwlekać, bo taka inwestycja wymaga przygotowań – mówi Piotr Kubczak, komendant Straży Miejskiej.

Obowiązująca uchwała antysmogowa dla województwa wielkopolskiego nakłada obowiązki antysmogowe na prywatnych użytkowników urządzeń grzewczych. Chodzi o wymianę starych pieców, które są jednym z głównych sprawców zanieczyszczenia powietrza. Proces ten ma się jednak odbywać w dwóch etapach. Pierwszy – do 1 stycznia 2024 wymienione mają być kotły bezklasowe, czyli tzw. kopciuchy. Drugi etap zakłada wymianę do stycznia 2028 roku kotłów spełniających wymagania dla klasy 3. lub 4., z kolei kotły tzw. klasy 5., zainstalowane przed wejściem w życie uchwały antysmogowej, a więc przed majem 2018 r., mogą być użytkowane dożywotnio. Do 1 stycznia 2026 r. trzeba natomiast wymienić miejscowe ogrzewacze pomieszczeń (czyli np. piece, kominki, kozy), które zostały zainstalowane przed 1 maja 2018 r. Najbliżej nam w tej chwili do terminu związanego z wymianą kotłów bezklasowych, który upływa za 3 lata. Dlatego też miasto uruchomiło na swojej stronie internetowej zegar odmierzający czas do tej daty, by na bieżąco przypominał nam o tym – nieuchronnie zbliżającym się – obowiązku . W tej chwili to nieco ponad 1000 dni. – To wcale nie tak dużo, bo jak wiemy czas płynie bardzo szybko. A z taką inwestycją wiąże się sporo pracy, głównie w zakresie kompletowania dokumentacji, a w niektórych przypadkach również wykonania projektu. Dlatego przygotowania do wymiany urządzeń grzewczych warto rozpocząć już teraz. Naprawdę nie warto zwlekać – apeluje Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej, która wyszła z inicjatywą zamieszczenia „piecowego” zegara. Dokładne informacje na temat zasad związanych z wymianą infrastruktury grzewczej można znaleźć np. na stronie internetowej Swarzędzkiej Inicjatywy Ekologicznej, w zakładce „Powietrze” lub po prostu zapytać w Urzędzie Miasta i Gminy, który już od kilku lat uruchamia programy pomocowe związane z wymianą pieców. Wysokość takiej dotacji może wynieść 80% kosztów, lecz nie więcej niż 7 000 zł (lub 14 000 zł w przypadku wspólnot mieszkaniowych likwidujących co najmniej dwa źródła niskiej emisji). Pieniądze na ten cel można pozyskać jednak nie tylko z gminy. Podobne programy uruchamia też Starostwo Powiatowe, szeroko dostępne są również programy rządowe, jak np. „Czyste powietrze”, oferujące nie tylko dofinansowanie do modernizacji pieców i kotłów, ale również do wymiany stolarki okiennej i drzwiowej, termomodernizacji budynków, czy nawet montażu wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła. – Warto dotrzymać terminów związanych z wymianą pieców, ponieważ po 1 stycznia 2024 r. na pewno będą wprowadzane restrykcje wobec tych, którzy nie dostosują się do obowiązujących przepisów – podkreśla P. Kubczak. O tym jakie szkody powoduje korzystanie z bezklasowych pieców możemy przekonać się spoglądając na czujniki jakości powietrza, które od kilkunastu dni oceniają jego stan w naszej gminie jako „bardzo zły”. Dopuszczalne normy „smogowe” przekraczane są o kilkaset procent. W niektórych rejonach gminy poziomy te wynoszą momentami nawet ponad 1000 procent normy.

- Reklama -