To już koniec ZM GOAP?

Władze Poznania rozważają opuszczenie ZM GOAP. Taka wieść gruchnęła przed kilkunastoma dniami w stolicy Wielkopolski, zaskakując gminy, które są zrzeszone w związku. Na razie nie wiadomo co na to Swarzędz, ale jeśli Poznań zdecyduje się na wyjście z ZM GOAP, byłby to najprawdopodobniej koniec związku. Przynajmniej w formule jaką znamy.

- Reklama -

Mieszkańcy Poznania niezadowoleni

ZM GOAP powstał w 2010 r., a od 2013 r., czyli od momentu wejścia w życie rewolucyjnej wówczas ustawy śmieciowej, do jego zadań należy gospodarka odpadami na terenie miejscowości wchodzących w skład związku. Tworzą go Poznań i 8 ościennych gmin, w tym także Swarzędz. Związek decyduje m.in. o tym, kto odbiera nasze odpady, a także ile płacimy za tę usługę. Teraz, jak informują poznańskie media, Poznań, czyli największy udziałowiec ZM GOAP, bierze pod uwagę jego opuszczenie. Powód? Jak wynika z przekazów prasowych, niezadowolenie mieszkańców Poznania z systemu śmieciowego. Skarżą się oni m.in. na niską jakość usług związanych z odbiorem śmieci oraz że płacą za gminy ościenne, które będąc w związku częściowo nie płacą tyle, ile powinny. Jako przykład podaje się dane z 2017 r. Wówczas np. mieszkańcy sąsiednich Pobiedzisk wpłacili do wspólnej kasy 3,8 mln zł, a ich obsługa kosztowała ponad 5 mln zł. Według Głosu Wielkopolskiego – który jako pierwszy poinformował o sprawie – poza naszą gminą i sąsiednim Czerwonakiem, gdzie koszty prawie się równoważą, wszystkie pozostałe miejscowości należące do ZM GOAP mają podobny bilans. Dodatkowo stolica Wielkopolski narzeka, że działając w ramach związku nie ma możliwości uszczelnienia systemu. Ale obecna kondycja finansowa ZM GOAP – w stosunku np. do tego, co było kilka lat temu – jest stabilna. A zdaniem władz Poznania sytuacja, w której związek nie notuje strat i zakończona została budowa spalarni, jest idealna na wyjście.

Gminy zaskoczone doniesieniami

Do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się w międzyczasie prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, który nie wykluczył takiej możliwości. Mało tego, uważa ją za bardzo realną: – Przyszłość Poznania w ZM GOAP zależy od radnych. Z tymi liczbami trudno jednak dyskutować, a naszym zadaniem jest dbanie o interesy poznanianek i poznaniaków. Wystąpienie z GOAP nie wyklucza jednak dalszej współpracy z naszymi dotychczasowymi partnerami na terenie aglomeracji i powiatu. Co więcej, umożliwi korzystanie z poznańskiej instalacji także gminom spoza związku – czytamy na Facebooku prezydenta Poznania. Co ewentualne wyjście Poznania z ZM GOAP oznaczałoby dla naszej gminy? Czy szukałaby ona nowego związku, czy może samodzielnie spróbowałaby zorganizować system śmieciowy? O skomentowanie tej sprawy poprosiliśmy władze Swarzędza, te jednak – przyjnajmniej na razie – nie chciały odnosić się do pojawiających się doniesień. Wiadomo jednak, że informacje na temat opuszczenia ZM GOAP przez Poznań były zaskoczeniem dla okolicznych gmin. Jak powiedział w środę Polskiej Agencji Prasowej zastępca burmistrza Obornik Piotr Woszczyk, o zamiarach władz Poznania dowiedział się z mediów. – To nie jest chyba właściwa droga informowania członków związku o swoich planach – wyjaśnił. – Ciekaw jestem, czy Poznań nie będzie miał pomysłu na modyfikacje innych związków. Uważam, że zasada solidaryzmu polega na tym, że jeżeli mamy związek, mamy w nim pewne plusy i minusy, to dyskutujemy, a nie ogłaszamy jakieś decyzje w prasie – powiedział.

ZM GOAP do likwidacji?

Jak jednocześnie wynika z prasowych doniesień, jeśli decyzja o opuszczeniu przez Poznań ZM GOAP zapadnie, to stolica Wielkopolski pozostanie w związku do końca bieżącego roku, bo procedura wyjścia wymaga wdrożenia odpowiednich przygotowań. Wówczas Poznań organizowałby gospodarkę śmieciową samodzielnie od stycznia 2022 r. Co jednak dalej z samym związkiem? W takiej sytuacji ZM GOAP prawdopodobnie ulegnie likwidacji, lub też będzie funkcjonował dalej, tyle że bez Poznania, który – przypomnijmy – przed dekadą był inicjatorem całego przedsięwzięcia, a który – jak wynika z pojawiających się informacji – produkuje obecnie ok. 3/4 odbieranych odpadów. Ewentualna decyzja Poznania o opuszczeniu związku ma – według jego władz – doprowadzić do ustabilizowania opłat za śmieci (ostatnie podwyżki miały miejsce w styczniu br.), a docelowo do ich zmniejszenia. Póki co, temat ma być wkrótce omawiany przez poznańskich radnych. A co w tej sytuacji zrobią władze naszej gminy?

Temat GOAPu będzie omawiany podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej. Prawdopodobnie dowiemy się wówczas jakie stanowisko w tej sprawie zajmą władze naszej Gminy.

- Reklama -