Swarzędz czeka na ruch Poznania

Władze Poznania, jak już informowaliśmy, rozważają opuszczenie ZM GOAP. Co na to Swarzędz? Tego nadal nie wiadomo, ale jak zapowiedziano podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej, decyzje w tej sprawie będą podejmowane po oficjalnym stanowisku poznańskich radnych, którzy mają ten temat omawiać na początku marca.

Poznań, czyli lider ZM GOAP, bierze pod uwagę jego opuszczenie. Powód? Jak już informowaliśmy, niezadowolenie mieszkańców stolicy Wielkopolski z systemu śmieciowego. Skarżą się oni m.in. na niską jakość usług związanych z odbiorem śmieci oraz że płacą za gminy ościenne, które będąc w związku częściowo nie płacą tyle, ile powinny. Dodatkowo stolica Wielkopolski narzeka, że działając w ramach związku nie ma możliwości uszczelnienia systemu, a ewentualna decyzja o opuszczeniu ZM GOAP ma – według władz Poznania – doprowadzić do ustabilizowania opłat za śmieci (ostatnie podwyżki miały miejsce w styczniu br.), a docelowo do ich zmniejszenia. Do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się w międzyczasie prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak: – Przyszłość Poznania w ZM GOAP zależy od radnych. Z tymi liczbami trudno jednak dyskutować, a naszym zadaniem jest dbanie o interesy poznanianek i poznaniaków. Wystąpienie z GOAP nie wyklucza jednak dalszej współpracy z naszymi dotychczasowymi partnerami na terenie aglomeracji i powiatu. Co więcej, umożliwi korzystanie z poznańskiej instalacji także gminom spoza związku – poinformował na Facebooku gospodarz Poznania, o czym już informowaliśmy. Co ewentualne wyjście Poznania z ZM GOAP oznaczałoby jednak dla naszej gminy? Czy szukałaby ona nowego związku, czy może samodzielnie spróbowałaby zorganizować system śmieciowy? Jak się dowiedzieliśmy, w Swarzędzu rozważane są obecnie rozmaite scenariusze, gmina jednak – póki co – nie zabrała oficjalnie głosu w tej sprawie, nie zdradzając także branych pod uwagę ruchów w tej sprawie. Do tematu, pomimo omawiania podczas ostatniej sesji sprawozdania ZM GOAP za ostatni rok, nie ustosunkowali się także swarzędzcy radni. Ale jak zapowiedziano, będą spotkania w tej sprawie: – Najbliższy czas będzie najprawdopodobniej czasem bardzo intensywnych i częstych spotkań. Wszyscy rozumiemy jaka jest sytuacja i zobaczymy co będzie po 9 marca, kiedy planowana jest sesja Rady Miasta Poznania – powiedziała podczas spotkania z radnymi Barbara Czachura, przewodnicząca Rady Miejskiej. Tego dnia bowiem poznańscy radni mają ustosunkować się do ewentualnego opuszczenia ZM GOAP przez stolicę Wielkopolski. – Jako władze gminy będziemy musieli zareagować na to co się wydarzy. Na razie jednak nie chcemy podejmować żadnych działań i zabierać głosu w sprawie, nie wiedząc na czym stoimy – dodała szefowa radnych. Jak z kolei zaznaczył obecny na spotkaniu Andrzej Springer, dyrektor biura ZM GOAP, sytuacja jest trudna także dla samego związku: – To są pożary, które trzeba gasić, są emocje związane z niepewnością i problemem zaczyna się robić utrzymanie zespołu. W sytuacji, w której ludzie dowiadują się, że związek w znacznej mierze będzie ograniczony, zaczynają szukać pracy – podkreślał szef biura ZM GOAP. Jeśli jednak poznańscy radni podejmą decyzję o opuszczeniu przez Poznań ZM GOAP, to stolica Wielkopolski pozostanie w związku przynajmniej do końca bieżącego roku, bo procedura wyjścia wymaga wdrożenia odpowiednich przygotowań, a i sam ZM GOAP związany jest kontraktami z firmami na odbiór śmieci w Poznaniu. Bez stolicy Wielkopolski, która przed dekadą była inicjatorem zawiązania ZM GOAP, związek prawdopodobnie ulegnie likwidacji. Ale wcale nie jest wykluczona druga z opcji, zakładająca że będzie funkcjonował dalej, tyle że bez Poznania, a rolę lidera związku być może przejmie wówczas jedna z pozostałych, większych miejscowości.

- Reklama -