Spłonął dom w Kobylnicy

W nocy, z niedzieli na poniedziałek, w Kobylnicy doszło do pożaru drewnianego budynku mieszkalnego. W domu znajdował się starszy mężczyzna wraz z psem. Właściciel uratował się, jego czworonożny pies - niestety - nie przeżył pożaru. Mimo 3-godzinnej akcji gaśniczej budynek niemal doszczętnie spłonął.

W nocy z niedzieli na poniedziałek, krótko przed godziną trzecią, doszło do pożaru drewnianego domu w Kobylnicy, przy ul. Brzozowej. –  Po dotarciu na miejsce okazało się, że ogień był już mocno rozwinięty i obejmował prawie połowę drewnianego budynku mieszkalnego. Mężczyzna zamieszkujący dom opuścił palący się budynek przed przybyciem strażaków – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. W międzyczasie na miejsce zdarzenia zostały zadysponowane kolejne zastępy  strażaków z OSP Swarzędz i JRG-3 z Poznania.  – Strażacy prowadzili intensywne działania gaśnicze z zewnątrz budynku oraz od wnętrza. Podczas działań zlokalizowano butlę z gazem, którą udało się wynieść z palącego się budynku na zewnątrz – dodaje Tomasz Tomaszewski.  Po opanowaniu pożaru strażacy przystąpili do działań polegających na oddymieniu budynku oraz dogaszaniu zarzewi ognia, które były lokalizowane przy pomocy kamer termowizyjnych. – Konieczne też było rozebranie części spalonego dachu oraz ścian – podkreśla szef kobylnickich strażaków. Podczas dogaszania strażacy znaleźli psa właściciela, który niestety nie przeżył pożaru. Działania ratownicze zakończono nad ranem, po niemal trzech godzinach akcji.

- Reklama -