Trwa wyścig o życie swarzędzanina!

52 – letni Pan Wojciech walczy z podstępnym wrogiem: glejakiem wielopostaciowym IV stopnia. Swarzędzanin jest po operacji, przeszedł chemioterapię i radioterapię. Niestety, guz odrósł. Jedyną szansą dla Pana Wojtka jest nowoczesny lek o nazwie: bevacizumab. Niestety, nie jest refundowany.

- Reklama -

Mieszkaniec Swarzędza, 52 – letni Pan Wojciech w zeszłym roku trafił do szpitala, a tam  – po badaniach – lekarze postawili druzgocącą diagnozę: glejak wielopostaciowy IV stopnia. – Miałem tyle planów i marzeń, a otrzymałem paraliżującą diagnozę –  mam w głowie tykającą bombę. Niemal natychmiast musiałem rozpocząć wyścig o życie – podkreśla Pan Wojciech. 52 – latek  przeszedł pierwszą operację, a po niej specjalistyczne, bardzo obciążające organizm leczenie: skojarzoną radioterapię i chemioterapię.

Niestety, zaledwie po pół roku nastąpiła wznowa guza. – Guz odrósł, a ja muszę znowu walczyć o życie. Nadzieję na uratowanie życia daje mi lek. Skuteczny, ale bardzo drogi lek – bevacizumab – dodaje 52 – latek. Niestety, radość Pana Wojciecha nie trwała długo, bo okazało się, że medykament nie jest refundowany przez NFZ, a leczenie nim będzie bardzo kosztowne. – Boję się, że przeszkodą nie do pokonania mogą być dla mnie pieniądze. Mam się poddać? Tak bardzo chcę żyć! Proszę o pomoc – apeluje do swarzędzan Pan Wojciech, który na portalu www.siepomaga.pl zbiera pieniądze na kosztowny lek.

Prosimy o wsparcie jego zbiórki: https://www.siepomaga.pl/wojciech-bojarski.

- Reklama -