17 C
Swarzędz
piątek, 27 maja 2022

Strażnicy wracają pod skrzydła gminy

Straże gminne nie podlegają już nadzorowi policji. Oznacza to, że swarzędzcy funkcjonariusze powrócili do swojego normalnego trybu pracy.

Zobacz także

Jesienią ubiegłego roku, w związku z rozporządzeniami wojewodów dotyczącymi sytuacji epidemicznej w kraju, wszystkie straże miejskie i gminne przeszły spod nadzoru prezydentów, burmistrzów i wójtów pod nadzór policji. Formacje te od tego czasu wspierały policję w realizacji obowiązków pod kątem m.in. przestrzegania reżimu sanitarnego, wykonując wspólną pracę patrolową, którą w pełni koordynowały komendy policji. Nie inaczej było w Swarzędzu. Nowe obowiązki nałożone na funkcjonariuszy oznaczały jednak, że te stare związane z pilnowaniem ładu i porządku w gminie, choć nadal realizowane przez strażników, zeszły na dalszy plan. Podobne regulacje – także na podstawie rozporządzenia wojewody – obowiązywały już wiosną ubiegłego roku. Efekt? Jak w międzyczasie poinformowali strażnicy, ok. 10% mniej interwencji niż w latach poprzednich, nie były też prowadzone zaplanowane kontrole porządkowe, a jedynie podejmowano interwencje, które zgłaszali mieszkańcy.Teraz – jak wynika z najnowszych informacji – wszystko wraca do normy. Poprawiająca się sytuacja pandemiczna i mniejsza liczba zakażeń spowodowała, że wojewodowie uchylili rozporządzenia w tej sprawie i strażnicy miejscy mogą powrócić pod dowództwo samorządów, skupiając się na wykonywaniu zadań już typowo miejskich. – To była wyjątkowa sytuacja, związana z ratowaniem ludzkiego zdrowia i życia, bo to jest najważniejsze. Bardzo się cieszymy, że wróciliśmy do normalnej pracy. Ale tak naprawdę od mieszkańców zależy to jak długo potrwa ten stan i czy np. jesienią wojewodowie ponownie nie będą zmuszeni do skorzystania z takich uprawnień. Dlatego apelujemy o odpowiedzialność i zdrowy rozsądek – komentuje w rozmowie z „TS” Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej.

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -