1.3 C
Swarzędz
wtorek, 30 listopada 2021

Smog już nad miastem

Niedawno rozpoczął się sezon grzewczy, a wraz z nim powróciły problemy z powietrzem w naszej gminie. Zaczęliśmy otrzymywać od naszych Czytelników coraz więcej sygnałów związanych z obecnością wieczornego smogu, głównie w rejonach starej zabudowy, gdzie mieszkańcy korzystają z tzw. „kopciuchów”. Niestety, wraz z dalszym spadkiem temperatury będzie się pogarszała jakość powietrza, którym wszyscy oddychamy.

Zobacz także

61 milionów na inwestycje?

Kto potrącił rowerzystkę?

Meblorz ugasił Płomień!

W gminie znajduje się kilkanaście czujników jakości powietrza. Z ich bieżącymi pomiarami można zapoznać się m.in. na stronie internetowej Swarzędzkiej Inicjatywy Antysmogowej. W ciągu kilku ostatnich dni urządzenia, zlokalizowane głównie w ścisłym centrum miasta, pokazały że poziom zanieczyszczenia powietrza zaczął powoli – przede wszystkim wieczorami, gdy robi się już chłodniej – rosnąć. Jakość powietrza systematycznie spada wówczas na ul. Kórnickiej, ul. Strzeleckiej, ul. Zamkowej, ul. Wrzesińskiej, ul. Cieszkowskiego, czy ul. Słowackiego. Natomiast w sołectwach najtrudniejsza sytuacja panuje w Gruszczynie w rejonie ul. Katarzyńskiej, w Paczkowie oraz w Kobylnicy. Problem zauważają także nasi Czytelnicy, coraz częściej dzwoniący i piszący do redakcji w tej sprawie: – Wieczorami w mieście coraz częściej nie ma czym oddychać… Wszędzie zadymienie i smród – czytamy w redakcyjnych mailach. – Niby wszyscy wiedzą co się dzieje, a temat spalania odpadów w piecach regularnie pojawia się w mediach, ale jakoś nic się nie zmienia. Do nikogo nie docierają żadne apele, groźby kar pieniężnych, itd. Jest właśnie wręcz odwrotnie – mam wrażenie, że im więcej apelujemy, tym bardziej nieprawidłowo ludzie ogrzewają swoje domostwa – pisze inny mieszkaniec miasta, sugerując zintensyfikowanie kontroli posesji przez strażników miejskich.  

Straż Miejska: Smog przez węgiel

Strażnicy – od początku sezonu grzewczego, czyli mniej więcej od końca września – skontrolowali pod tym kątem już blisko 30 nieruchomości: – Na razie sytuacja nie wygląda najgorzej, przede wszystkim ze względu na dość długie lato. Z tego powodu ogrzewanie domów mieszkańcy zaczęli nieco później niż zwykle. Ale pewne jest, że z czasem problem będzie narastał, jak co roku. Dlatego mamy już przygotowaną listę nieruchomości, które zgłosili nam mieszkańcy do sprawdzenia pod tym kątem i sukcesywnie takie kontrole będą prowadzone – zapowiada Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej, dodając jednak, że smog w naszej gminie nie jest powodowany przez spalanie śmieci przez mieszkańców, czego najbardziej obawiają się inni mieszkańcy. – W każdym kopcącym kominie widzi się spalane kalosze i pampersy, podczas gdy większość kopci zupełnie legalnie: węglem i drewnem – mówi szef municypalnych. – Z prowadzonych przez nas kontroli, także w latach poprzednich, wynika że spalanie śmieci dotyczy tylko 2-3% posesji. To zatem niewielki odsetek. Problemem są natomiast stare, pozaklasowe piece, tzw. kopciuchy, które emitują do atmosfery pyły zawieszone powstające w wyniku spalania węgla. A takie piece znajdują się w 3/4 starej zabudowy. Korzystania z takich urządzeń, przynajmniej na razie, nie można jednak ludziom zabronić – rozkłada ręce komendant. Na razie, bo wszystko zmieni się po 1 stycznia 2024 r. – Każdy kto posiada taki stary system grzewczy będzie musiał go wymienić na ekologiczne źródło ciepła do końca 2023 r. Od 1 stycznia 2024 r. nie będzie już można korzystać z kotłów pozaklasowych, które nie spełniają żadnych norm emisyjnych. Przepisy te reguluje uchwała antysmogowa dla województwa wielkopolskiego. Po tym terminie, niestety, będziemy musieli karać mieszkańców za korzystanie ze starych systemów grzewczych. I jednocześnie po tym terminie możemy oczekiwać, że coś się zmieni w kwestii smogowej – tłumaczy szef municypalnych.

Jak walczymy ze smogiem?

W ramach walki ze smogiem – od kilku już lat – Straż Miejska uczy swarzędzan jak prawidłowo rozpalać ogień w piecu. Regularnie organizowane warsztaty i pokazy mają także na celu uświadomienie właścicielom nieruchomości jak przy minimalnej zmianie nawyków efektywnie i ekonomicznie palić w palenisku bez dymu. Funkcjonariusze podpowiadają też jak nieodpłatnie i legalnie można pozbyć się nadmiaru odpadów powstających na terenie gospodarstwa. Gmina rokrocznie od kilku już lat uruchomia także programy dopłat do wspomnianej wymiany pieców. Wysokość takiej dotacji wynosi nawet do 7 tys. zł w przypadku domu jednorodzinnego. Średnio podczas każdej edycji programu z gminnej pomocy w tym zakresie korzysta kilkadziesiąt osób, co oznacza, że z roku na rok liczba starych, smogotwórczych pieców – mimo wszystko – maleje.

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -