13.9 C
Swarzędz
piątek, 7 października 2022

Ujawniono kolejnych „kopciuchów”

Strażnicy miejscy pracujący w „Eko-patrolu” cały czas kontrolują gminę w związku ze spalaniem odpadów w piecach. Niestety, łamiących przepisy nie brakuje.

Zobacz także

Meblorz lepszy od Lubuszanina!

Startuje przebudowa Kościelonki

Posprzątali za śmiecących

Część Katarzyńskiej zamknięta

Od początku sezonu grzewczego, czyli mniej więcej od października strażnicy miejscy skontrolowali ok. 150 posesji pod kątem spalania odpadów, 21 takich interwencji zakończyło się mandatem i wnioskiem o kontrolę do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Kilka takich przypadków to zakłady produkcyjne i firmy: – Poważnym problemem jest spalanie złej jakości paliw stałych w prymitywnych piecach oraz spalanie odpadów poprodukcyjnych z produkcji meblarskiej/tapicerskiej w celu ogrzewania tych firm. Dlatego każdy ujawniony przypadek spalania odpadów poprodukcyjnych w zakładzie, który je wytworzył zgłaszany jest do WIOŚ – mówi Piotr Kubczak, komendant Straży Miejskiej w Swarzędzu. Najwięcej takich przypadków odnotowywanych jest – jak co roku – na Zatorzu, w Gruszczynie i Jasinie. Dane te są jednak podobne do ubiegłorocznych statystyk prowadzonych przez strażników i potwierdzają, że na 100 skontrolowanych nieruchomości, średnio 7-8 pali w sposób nielegalny. Funkcjonariusze nadal „śrubują” te statystyki, bo osób, które ogrzewają swoje firmy czy domostwa odpadami nie brakuje. – Dzisiaj rano (tj. w czwartek, 3 lutego – przyp. red.) strażnicy z „Ekopatrolu” skontrolowali między innymi dwa warsztaty branży stolarskiej, oba ze swarzędzkiego „Zatorza”. W obu przypadkach funkcjonariusze ujawnili spalanie odpadów i ukarali sprawców mandatami. Oczywiście to dopiero początek, teraz kolej na WIOŚ – relacjonuje szef Straży Miejskiej.  
To już drugi i trzeci zakład stolarski w tym sezonie grzewczym, w którym strażnicy ujawnili spalanie odpadów poprodukcyjnych. Za spalanie śmieci grozi, przypomnijmy, nie tylko wynoszący 500 zł mandat karny, ale i dużo bardziej dotkliwa finansowo grzywna, która może wynieść 5 tys. zł. Za udowodnienie takiej działalności prawo przewiduje nawet areszt do 30 dni. Dodajmy też, że swarzędzka Straż Miejska korzysta od kilku lat z drona z laboratorium badawczym. Urządzenie umożliwia funkcjonariuszom jeszcze dokładniejsze monitorowanie tzw. „kopciuchów”.

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -