0.3 C
Swarzędz
czwartek, 8 grudnia 2022

Mamy jeździć wolniej!

Na kilku ważniejszych swarzędzkich drogach pojawią się niebawem tzw. poduszki berlińskie, mające spowolnić ruch samochodów i – tym samym - poprawić bezpieczeństwa na lokalnych ciągach komunikacyjnych.

Zobacz także

Swarzędz od kilku lat realizuje program, którego celem jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego. W ramach tych działań m.in. są doświetlane przejścia dla pieszych, a podczas realizacji inwestycji drogowych na ulicach pojawiają się urządzenia zwiększające ich bezpieczeństwo, m.in. wyniesione skrzyżowania, jak np. na ul. Katarzyńskiej w Gruszczynie, czy – niedawno – na ul. Górków w Swarzędzu. Ruch w naszej gminie spowalniany jest także poprzez budowę rond, które w sposób naturalny wyhamowują pojazdy poruszające się z nadmierną prędkością. Teraz z kolei miasto chce instalować na najbardziej obciążonych ulicach tzw. „poduszki berlińskie”. To typ progu wyspowego, stworzony by ograniczać prędkość samochodów osobowych, a jednocześnie nie zakłócać ruchu pozostałych użytkowników drogi. Taki próg jest na tyle wąski, by rowerzyści mogli przejechać z jego prawej strony, a autobusy nad nim – nie najeżdżając żadnym z kół. Poduszka jest jednak na tyle szeroka, by samochody osobowe musiały na nią najechać kołami przynajmniej z jednej strony pojazdu. Takie urządzenia – jak wynika z docierających do nas informacji – miałyby wkrótce pojawić się  na ul. Planetarnej (w rejonie ul. Mokrej) w Zalasewie oraz w dwóch miejscach na ul. Granicznej i na ul. Strzeleckiej w Swarzędzu – na odcinku między ul. Stawną a halą Unii.Dość długo broniliśmy się przed montowaniem na głównych drogach elementów spowalniających samochody, ale niestety ruch w gminie jest duży, a kierowcy nie pozostawiają nam wyboru: jeżdżą coraz szybciej, co stwarza niebezpieczeństwo zarówno dla pieszych, jak i innych uczestników ruchu. Dlatego też zaczęliśmy rozważać montaż spowalniaczy w formie tzw. poduszek. Wpływa do nas sporo wniosków od mieszkańców w tej sprawie – wyjaśnia „TS” wiceburmistrz Grzegorz Taterka. Montaż takiego progu na drodze nie może zostać jednak wykonany samodzielnie przez miasto, bo cała operacja wymaga uzyskania stosownych zezwoleń, opinii, m.in. ze Starostwa Powiatowego, a także zatwierdzenia, a następnie wprowadzenia nowej organizacji ruchu dla danej ulicy. – Z tego powodu taki element nie może zostać zainstalowany, według własnego widzimisię, w każdym miejscu ulicy i na każdym jej odcinku. Procedury związane z wytyczeniem takich miejsc są dość restrykcyjne, a to sprawia, że nie zawsze montaż progu możliwy jest dokładnie w tym miejscu, w którym życzyliby sobie mieszkańcy. Oczywiście nie chcemy montować poduszek na wszystkich drogach, ponieważ mija się to z celem. Chodzi nam o najbardziej newralgiczne komunikacyjnie miejsca w gminie – zapowiada burmistrz, podkreślając że analizowane są już kolejne miejsca na drogowej mapie gminy, w których takie progi w niedalekiej przyszłości mogłyby się pojawić. Odnotujmy, że koszt jednej poduszki waha się w granicach 4-5 tys. zł, do tego trzeba również doliczyć koszty związane z montażem oraz zmianą organizacji ruchu na danej ulicy.

Fotorts
- Reklama -
- Reklama -
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 171)