17.4 C
Swarzędz
piątek, 27 maja 2022

Tramwajem do Poznania nieco później?

W ubiegłym roku pojawił się pomysł utworzenia tramwajowego połączenia stolicy Wielkopolski z naszą gminą. Dziś, jak się okazuje, realizacja tego przedsięwzięcia przez względy finansowe została oddalona w czasie. Nasza gmina jednak nie zamierza z niego rezygnować.

Zobacz także

W ubiegłym roku prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak sensacyjnie poinformował, że stolica Wielkopolski pracuje nad koncepcją trasy tramwajowej, która mogłaby połączyć Poznań z zakładami Volkswagena w Antoninku i dalej ze Swarzędzem, co stanowiłoby alternatywę dla kursującej między miejscowościami komunikacji autobusowej oraz kolei metropolitalnej. Mówiło się wówczas o przedłużeniu istniejącej linii tramwajowej, która kursuje na Miłostowo, kończąc swój bieg na miejscowej pętli. Ze wstępnych założeń wynikało, że pierwszy przystanek po ewentualnym dobudowaniu torów mógłby się znajdować na wysokości Volkswagena w Antoninku, kolejny na wysokości McDonalda i zlewni, co w przyszłości wiązałoby się z koniecznością wybudowania przez naszą gminę parkingów przesiadkowych na terenie byłego składowiska odpadów przy ul. Poznańskiej. Jak informowano jeszcze rok temu, cała inwestycja – która miałaby zostać zrealizowana wspólnie przez Poznań, Swarzędz oraz największego pracodawcę w regionie, czyli Volkswagen Poznań – mogłaby się rozpocząć w ciągu najbliższych 2-3 lat, a koszt jej uruchomienia szacowano wówczas wstępnie na ok. 200 mln zł.

ZTM: prace nie są prowadzone

Dziś jednak, jak wynika z pojawiających się doniesień, realizacja tematu wydaje się być nieco trudniejsza niż jeszcze rok temu: – Z przeprowadzonych przez Poznań i przedstawionych Swarzędzowi wewnętrznych analiz wynika, że poprowadzenie linii tramwajowej poza granice Poznania wiąże się z koniecznością poniesienia nakładów, które znacznie przewyższają efektywność takiej inwestycji i nie są adekwatne do potencjalnych korzyści. Z tego powodu dalsze prace koncepcyjne dotyczące ewentualnego połączenia tramwajowego Poznania ze Swarzędzem nie są obecnie prowadzone – mówi w rozmowie z „TS” Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy poznańskiego Zarządu Transportu Miejskiego, który jest operatorem linii tramwajowej na Miłostowo. I jak podkreśla, w tej chwili dla Poznania ważniejszą kwestią pozostaje zintegrowanie już istniejących form komunikacji publicznej między miejscowościami: – Wielką szansą na podniesienie standardu i rozszerzenie oferty wspólnej komunikacji byłaby w pełni zintegrowana komunikacja. Stanowi ona ułatwienie dla pasażerów, korzystają oni wówczas z jednego nośnika biletów okresowych (karta PEKA) i jednej taryfy biletowej – dodaje. – Chcielibyśmy, żeby w systemie w pełni zintegrowanego transportu funkcjonował także Swarzędz – czyli samorząd z wielkim potencjałem pasażerskim i rozbudowanym transportem publicznym. Na chwilę obecną jednak rozbieżności pomiędzy warunkami taryfowymi obowiązującymi w systemie ZTM oraz komunikacji organizowanej przez Miasto i Gminę Swarzędz są na tyle duże, że dziś nie ma możliwości wprowadzenia pełnej integracji komunikacji publicznej – wyjaśnia rzecznik poznańskiego ZTMu.

Inwestycja trudna, ale nie niewykonalna

Jak z kolei przekonują władze Swarzędza, temat „bimby” kursującej z Poznania do naszej gminy nie jest zamknięty, choć – jak jednocześnie przyznają – rzeczywiście pojawiły się komplikacje: – Kwestia uruchomienia takiego połączenia absolutnie nie jest zamknięta. W międzyczasie wykonana została analiza tego przedsięwzięcia pod względem funkcjonalno-użytkowym, która pokazała, że ewentualny przebieg tej linii wiązałby się z licznymi, poważnymi kolizjami budowlanymi. Z tego powodu koszt zorganizowania takiego połączenia wielokrotnie przewyższałby wstępnie oszacowane możliwości finansowe Poznania, a także stron zaangażowanych w ten projekt. Realizacja inwestycji zatem nie byłaby prosta, ale nie niewykonalna – mówi wiceburmistrz Swarzędza Grzegorz Taterka. – Wszelkie decyzje w tej sprawie na pewno dzisiaj odwlekają się w czasie. Jesteśmy jednak zdeterminowani, żeby doszło do uruchomienia takiego połączenia między miastami i będziemy prowadzili rozmowy w tej sprawie z naszymi partnerami, przygotowując grunt pod tę wieloletnią inwestycję. A ponieważ mówimy o linii poznańskiej, więc nie wyobrażam sobie, by Poznań nie brał w tym udziału. Na początek chcielibyśmy, by korytarz związany z przebiegiem tej trasy został w najbliższej przyszłości ujęty w studium zagospodarowania przestrzennego stolicy Wielkopolski. Oczywiście dotyczy to również zabezpieczenia terenów pod tę inwestycję także w swarzędzkim studium. – dodaje zastępca gospodarza gminy, podkreślając jednocześnie, że sprawę uruchomienia połączenia tramwajowego między Poznaniem i Swarzędzem skomplikowały dodatkowo czynniki zewnętrzne: m.in. coraz wyższa inflacja, a także coraz trudniejsza sytuacja finansowa samorządów wynikająca również ze zmian podatkowych wprowadzanych przez rząd. Z tego też powodu dziś nikt nie podejmuje się oszacowania aktualnych kosztów tego przedsięwzięcia, ani tym bardziej określenia terminu, w którym realnie mogłoby dojść do realizacji całej inwestycji. Do sprawy jednak będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji.

Poprzedni artykułPiotr Kujawa znowu na podium
Następny artykułLider znów wygrywa
- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -