niedziela, 3 marca 2024
6.8 C
Swarzędz

Część gminy w strefie skażonej!

Kilkanaście dni temu w części Poznania oraz gminy Swarzędz Powiatowy Lekarz Weterynarii zarządził wprowadzenie tzw. strefy skażonej związanej z wystąpieniem na tym obszarze afrykańskiego pomoru świń. Chorobę potwierdzono u padłych w tej okolicy dzików.

Zobacz także

- Reklama -

14 ognisk afrykańskiego pomoru świń (ASF) potwierdziły służby weterynaryjne od początku kwietnia na terenie aglomeracji poznańskiej, m.in. na poznańskim Strzeszynie, Piątkowie, Umultowie, Baranowie, w Tarnowie Podgórnym, w Biedrusku, czy Czerwonaku. Diagnozowane przypadki dotyczyły padłych w tej okolicy dzików. Kilka dni temu – żeby choroba nie przeniosła się na trzodę chlewną – powiatowy lekarz weterynarii, wydając stosowne rozporządzenie, objął część tego obszaru specjalną kwarantanną – m.in. os. Warszawskie w Poznaniu, Bogucin, Janikowo, Mechowo, Kicin, Gruszczyn, a także część Swarzędza. Oznacza to, że – do odwołania – nie wolno na tym terenie m.in. przywozić do gospodarstwa lub wywozić z niego świń bez zgody Powiatowego Lekarza Weterynarii w Poznaniu, wyprowadzania świń z pomieszczeń, w których są przetrzymywane, wnoszenia i wwożenia na teren gospodarstw utrzymujących świnie tusz dzików, mięsa i produktów pochodzących od dzików, prowadzenia targów, wystaw, pokazów, konkursów z udziałem świń, a także skupu, obrotu i pośrednictwa w tym obrocie świniami pochodzącymi z tego obszaru. Jak mówi w rozmowie z „TS” Grzegorz Wegiera, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Poznaniu, nie wiadomo, do kiedy będzie obowiązywała kwarantanna wspomnianego obszaru: – Nie potrafię określić jak długo będą wyznaczone obszary. Konieczne jest uzyskiwanie wyników ujemnych (bez wyników dodatnich), wówczas będzie można uchylić rozporządzenie – wyjaśnia Powiatowy Lekarz Weterynarii. Ale jak jednocześnie podkreśla, mimo że służby weterynaryjne cały czas znajdują w okolicy kolejne padłe dziki, mieszkańcy nie mają powodów do niepokoju: – ASF (Afrykański pomór świń) – jak nazwa wskazuje – dotyczy tylko świniowatych (dzik, świnia, świnia rzeczna, guziec itd.) Nie chorują ani inne gatunki zwierząt, ani ludzie. Jednak człowiek jest głównym wektorem przenoszącym wirusa. Jest to przenoszenie mechaniczne  – z zakażonym mięsem, odchodami, elementami rozłożonej tkanki – podkreśla Grzegorz Wegiera. Dlatego też na obszarze, na którym wprowadzono kwarantannę nie można także odławiać dzików, co – przypomnijmy – miało miejsce w ostatnich tygodniach także w naszej gminie (w tym czasie odłowiono blisko 40 zwierząt, o czym informowaliśmy w poprzednim numerze „TS”): – Odłów wiąże się ze złapaniem, przetransportowaniem i wypuszczeniem. Ze względu na możliwość przenoszenia w ten sposób wirusa ustawodawca przewidział zakaz takiej czynności – tłumaczy weterynarz. O skali problemu mogą jednak świadczyć liczby: w samym Poznaniu i w powiecie poznańskim działa blisko pół tysiąca hodowców trzody chlewnej, a znakomita większość posiada stada liczące przynajmniej kilkadziesiąt sztuk. Co prawda w żadnym gospodarstwie, jak na razie, nie stwierdzono wystąpienia ASF, ale wraz z nadejściem wiosny i zwiększeniem w tym czasie mobilności człowieka, ryzyko znacznie wzrośnie. Zwłaszcza, że wiele padłych dzików znajdowanych jest po wielu dniach lub tygodniach, a – jak wskazują służby weterynaryjne – mogą one zarażać nawet przez kilka miesięcy. W tym czasie żerują na nich inne zwierzęta, co powoduje dalszą transmisję wirusa… Do tematu z pewnością będziemy wracać.

Jak rozpoznać ASF u dzika / świni?

Typowe objawy to: gorączka, osowienie, utrata apetytu, zaburzenia w poruszaniu się i problemy w oddychaniu. Wystąpić mogą również krwawienia (z nosa, krwawa biegunka, krwawienia skóry).

Znalazłeś padłego dzika?

Fakt znalezienia padłego dzika należy niezwłocznie zgłosić do powiatowego lekarza weterynarii lub najbliższej lecznicy weterynaryjnej, straży miejskiej, miejscowego koła łowieckiego lub powiadomić o tym fakcie starostę lub burmistrza.

W kwietniu służby weterynaryjne potwierdziły 14 ognisk afrykańskiego pomoru świń (ASF) na terenie aglomeracji poznańskiej. Chorobę zdiagnozowano u dzików.

- Reklama -
- Reklama -