czwartek, 23 maja 2024
17.1 C
Swarzędz

Sprawca śmiertelnego potrącenia w areszcie!

20-letni mężczyzna, który będąc w stanie nietrzeźwości potracił śmiertelnie kobietę na pasach na swarzędzkim Rynku, został tymczasowo aresztowany. Po zmianie kwalifikacji czynu grozi mu obecnie do 16 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna przyznał się do winy.

Zobacz także

- Reklama -

Nie milkną echa tragicznych wydarzeń, które w piątek, 6 października wieczorem rozegrały się na swarzędzkim Rynku. Przypomnijmy. Około godziny 22:00 przechodząca przez pasy dla pieszych 54-letnia kobieta została potrącona przez samochód kierowany przez 20-letniego mężczyznę. Kierujący pojazdem – zdaniem służb – zbiegł z miejsca zdarzenia, natomiast poszkodowana kobieta z obrażeniami ciała trafiła do szpitala. Policja szybko ustaliła sprawcę zdarzenia. Okazało się też, że kierowca był pod wpływem alkoholu. Początkowo – jak wskazywali policjanci – mężczyźnie groziło od 5 do 12 lat pozbawienia wolności. Niestety, ofiara wypadku po kilku dniach zmarła w szpitalu. Tymczasem sprawca zdarzenia pozostawał na wolności, co zbulwersowało swarzędzką opinię publiczną i świadków zdarzenia. Jak się jednak dowiedzieliśmy, młody mężczyzna trafił za kratki. –  20-letni sprawca trafił do aresztu na trzy miesiące. Sąd zgodził się z wnioskiem Prokuratury Poznań – Wilda, która prowadzi postępowanie w tej sprawie o jego tymczasowe aresztowanie – mówi w rozmowie z „TS” Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Mężczyźnie postawiono już zarzuty. – 20-latek jest podejrzewany o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, będąc pod wpływem alkoholu  (0,56 promila – przyp. red) oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia – dodaje przedstawiciel prokuratury. Mężczyzna przyznał się do winy. Zmieniona jednak została kwalifikacja jego czynu, bo poszkodowana 54-letnia kobieta zmarła. – Ofiara wypadku trafiła do szpitala w ciężkim stanie. Po 4 dniach niestety zmarła. Wykonano już sekcję zwłok kobiety. Wiadomo, że miała poważne obrażenia wewnętrzne. Czekamy obecnie na ekspertyzę biegłych, która ma ustalić dokładny związek przyczynowo-skutkowy, tj. czy śmierć poszkodowanej była skutkiem wypadku. Wszystko jednak wskazuje na to, że tak było – wyjaśnia rzecznik poznańskiej prokuratury. 20-latek może spędzić w więzieniu nawet 16 lat. Wszystko przez to, że 1 października weszła w życie zmiana przepisów (wypadek miał miejsce 6 października – przyp. redakcji) i sprawcy wypadku w takich okolicznościach grozi obecnie nie do 12 lat pozbawienia wolności, a do 16 lat wiezienia.

- Reklama -
- Reklama -