NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Groźnie w Gortatowie! Wyciek gazu i ewakuacja przedszkola!

W środę, 9 września o 9:25 do straży pożarnej dotarła informacja o wyczuwalnej na ul. Swarzędzkiej w Gortatowie intensywnej woni gazu ziemnego. Natychmiast we wskazane miejsce udali się strażacy.  –  Po dotarciu na miejsce pierwszych zastępów strażackich zastano spory wyciek gazu z instalacji średniego ciśnienia – relacjonuje „TS” Łukasz Meyza z OSP Swarzędz. Do wycieku gazu – jak szybko ustalono – doszło podczas prac ziemnych. 

Zablokowana ulica, ewakuacja 201 osób

Dla ruchu całkowicie została zamknięta ul. Swarzędzka. Po pomiarach strażacy wyznaczyli w Gortatowie strefę niebezpieczną, w której nie wolno było przebywać mieszkańcom. – W jej zasięgu znalazło się ponad 201 osób, w tym przedszkole i okoliczne domy. W związku z zagrożeniem zapadła decyzja o natychmiastowej ewakuacji 189 osób z przedszkola oraz 12 osób z pobliskich domostw – wyjaśnia z kolei mł. bryg. Kamil Witoszko oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu. Na miejsce zdarzenia przybyli – oprócz strażaków – także urzędnicy swarzędzkiego ratusza i Wydziału Zarządzenia Kryzysowego Gminy. Ewakuowane z przedszkolaka dzieci zostały umieszczone w podstawionych przez UMiG autobusach. Ze względu jednak na długą akcję ratunkową, podjęta została decyzja o przetransportowaniu maluchów do świetlicy w Gortatowie.

Po trzech godzinach nie stwierdzono zagrożenia

 – Akcja ratunkowa trwała 3 godziny.  Po zatrzymaniu wycieku gazu, sprawdzono budynki w strefie. Gdy nie stwierdzono w nich zagrożenia, mieszkańcy mogli wrócić do swoich domów. Odblokowano także ul. Swarzędzką – mówi „TS” Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.

Podczas akcji ratunkowej w Gortatowie działały cztery jednostki straży pożarnej, w tym 16 strażaków (z JRG nr 3 z Poznania, OSP Swarzędz i OSP Kobylnica). Obecna była także policja, która prowadziła czynności wyjaśniające i trzy zastępy pogotowia gazowego, które zajęło się naprawą uszkodzonego gazociągu. W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.

Zabójstwo w Gortatowie: kolejna rozprawa odwołana!

Zniknięcie i zabójstwo 39-latki

Przypomnijmy. Mieszkająca w Gortatowie 39-letnia pani Natalia zaginęła w nocy z 14 na 15 czerwca 2024 r. Po kilkudniowej akcji poszukiwawczej, w kompleksie leśnym nad Jeziorem Kowalskim, 10 km od domu odnaleziono ciało zaginionej kobiety, które nosiło ślady duszenia. Tego samego dnia policja zatrzymała męża 39-latki. Co istotne, mąż – jak się okazało – mógł mieć motyw, bo pani Natalia chciała się z nim rozwieść i od pewnego czasu spotykała się z nowym partnerem. Śledczy posiadali też nagrania monitoringu, z których wynikało, że mężczyzna feralnej nocy, kiedy zaginęła jego żona wyjechał z domu autem i udał się w okolice Barcinka, choć wcześniej podkreślał, że całą noc pozostawał w domu.

Mąż przyznał się do uduszenia żony

Opinie biegłych potwierdziły, że przyczyną śmierci kobiety było uduszenie.  Mąż 39-latki, Adam R. podczas przesłuchania przyznał się do zabicia żony. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Po prawie 12 miesiącach od tragicznych wydarzeń w Gortatowie, w maju 2025 roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec męża ofiary. Adamowi R. grozi dożywocie.

Oskarżony w szpitalu

28 sierpnia ubiegłego roku miał ruszyć proces 61-letniego Adama R. Ten jednak się nie rozpoczął, bo oskarżony kilka godzin przed rozprawą trafił do szpitala. Postępowanie sądowe zostało przełożone na nowy termin – 17 października. W październiku z kolei okazało się, że oskarżony 61-latek nie będzie mógł uczestniczyć także w kolejnej rozprawie. Kolejny termin procesu wyznaczono na listopad.

Proces ruszył

Ostatecznie 19 listopada 2025 roku ruszył proces Adama R. Mężczyzna stawił się na sali rozpraw w poznańskim sądzie. Postępowanie jednak utajniono, o co wnioskowały obie strony – wyłączenia jawności domagała się zarówno rodzina ofiary, jak i obrończyni 61-latka. Jak wyjaśniała sędzina Karolina Siewierska, decyzję o utajnieniu procesu podjęła z uwagi na dobro i ważny interes prywatny małoletniego syna ofiary i oskarżonego. Nie bez znaczenia była w tym względzie również opinia psychologiczna, która została przedłożona w sądzie.

Linia obrony to atak na ofiarę?

Tuż przed listopadową rozprawą obrończyni Adama R. przekonywała, że media przedstawiały jej klienta jako „bestię”, natomiast Adam R. pozostawał w ciężkiej depresji i w złym stanie emocjonalnym przez wiele miesięcy.  Obrończyni Adama R. chce wykazać, że sprawa rozwodowa, spór o  finanse i majątek, przejęcie domu przez 39-latkę oraz fakt, że żona – przed rozwodem – miała nowego partnera, wpłynęły mocno na psychikę oskarżonego, co spowodowało, że doszło do zbrodni.

Odwołują rozprawy

Proces cały czas toczy się za zamkniętymi drzwiami, bez dostępu mediów. Część rozpraw jest jednak odwoływana. Tak było w październiku ubiegłego roku, nie odbyła się także rozprawa w kwietniu oraz ostatnia, wyznaczona na 19 sierpnia. Jak nas poinformowała Katarzyna Błaszczak z Biura Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w Poznaniu, sierpniowa rozprawa została odwołana na wniosek obrońcy. Przyczyn nie ujawniono jednak. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono tym razem na 21 października.

gortatowo 1

Egzotyczny gość w Gortatowie! W sołectwie znaleziono pytona!

Do niezwykłego odkrycia doszło w naszej Gminie w ostatnich dniach. W Gortatowie, w rejonie ulic Fabrycznej i Cichej odkryto egzotycznego węża. Jak się szybko okazało, nietypowym znaleziskiem był pyton. – Wąż ten nie występuje naturalnie w naszych szerokościach geograficznych, należy więc sądzić, że najprawdopodobniej  “uciekł” komuś z terrarium – podkreśla Piotr Kubczak, komendant Straży Miejskiej w Swarzędzu, która odłowiła gada. Egzotyczny gość mógł zostać także podrzucony. Strażnicy miejscy – jak się dowiedzieliśmy – przewieźli pytona do Fundacji Leśna Pomoc – Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt. Tam zguba z Gortatowa czeka na swojego właściciela.

Kolejna odsłona procesu o zabójstwo w Gortatowie

Zniknięcie i zabójstwo 39-latki

Przypomnijmy. Mieszkająca w Gortatowie 39-letnia pani Natalia zaginęła w nocy z 14 na 15 czerwca 2024 r. Po kilkudniowej akcji poszukiwawczej, w kompleksie leśnym nad Jeziorem Kowalskim, 10 km od domu odnaleziono ciało zaginionej kobiety, które nosiło ślady duszenia. Tego samego dnia policja zatrzymała męża 39-latki. Co istotne, mąż – jak się okazało – mógł mieć motyw, bo pani Natalia chciała się z nim rozwieść i od pewnego czasu spotykała się z nowym partnerem. Śledczy posiadali też nagrania monitoringu, z których wynikało, że mężczyzna feralnej nocy, kiedy zaginęła jego żona wyjechał z domu autem i udał się w okolice Barcinka, choć wcześniej podkreślał, że całą noc pozostawał w domu.

Mąż przyznał się do uduszenia żony

Opinie biegłych potwierdziły, że przyczyną śmierci kobiety było uduszenie.  Mąż 39-latki, Adam R. podczas przesłuchania przyznał się do zabicia żony. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Po prawie 12 miesiącach od tragicznych wydarzeń w Gortatowie, w maju 2025 roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec męża ofiary. Adamowi R. grozi dożywocie.

Oskarżony w szpitalu

28 sierpnia ubiegłego roku miał ruszyć proces 61-letniego Adama R. Proces jednak się nie rozpoczął, bo oskarżony kilka godzin przed rozprawą trafił do szpitala. Postępowanie sądowe zostało przełożone na nowy termin – 17 października. W październiku z kolei okazało się, że oskarżony 61-latek nie będzie mógł uczestniczyć także w kolejnej rozprawie. Kolejny termin procesu wyznaczono na listopad.

Proces ruszył

Ostatecznie 19 listopada 2025 roku ruszył proces Adama R. Mężczyzna stawił się na sali rozpraw w poznańskim sądzie. Postępowanie jednak utajniono, o co wnioskowały obie strony – wyłączenia jawności domagała się zarówno rodzina ofiary, jak i obrończyni 61-latka. Jak wyjaśniała sędzina Karolina Siewierska, decyzję o utajnieniu procesu podjęła z uwagi na dobro i ważny interes prywatny małoletniego syna ofiary i oskarżonego. Nie bez znaczenia była w tym względzie również opinia psychologiczna, która została przedłożona w sądzie. Kolejne rozprawy będą się więc toczyć za zamkniętymi drzwiami, a media nie będą mogły uczestniczyć w procesie.

Linia obrony to atak na ofiarę?

Tuż przed listopadową rozprawą obrończyni Adama R. przekonywała, że media przedstawiały jej klienta jako „bestię”, natomiast Adam R. pozostawał w ciężkiej depresji i w złym stanie emocjonalnym przez wiele miesięcy.  Obrończyni Adama R. chce wykazać, że sprawa rozwodowa, spór o  finanse i majątek, przejęcie domu przez 39-latkę oraz fakt, że żona – przed rozwodem – miała nowego partnera, wpłynęły mocno na psychikę oskarżonego, co spowodowało, że doszło do zbrodni.

Proces cały czas toczy się za zamkniętymi drzwiami, bez dostępu mediów. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na najbliższy piątek, 10 kwietnia. Do sprawy będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji.

gortatowo 1

Proces o zabójstwo w Gortatowie utajniony!

Zniknięcie i zabójstwo 39-latki

Przypomnijmy. Mieszkająca w Gortatowie 39-letnia pani Natalia zaginęła w nocy z 14 na 15 czerwca 2024 r. Bliscy zaginionej od razu przeczuwali, że kobiecie stała się krzywda, bo 39-latka nie zostawiłaby 10-letniego synka, nie miała też powodów, by targnąć się na swoje życie. Po kilkudniowej, intensywnej akcji poszukiwawczej, w kompleksie leśnym nad Jeziorem Kowalskim, 10 km od domu odnaleziono ciało zaginionej kobiety, które nosiło ślady duszenia. Tego samego dnia policja zatrzymała męża 39-latki. Co istotne, mąż – jak się okazało – mógł mieć motyw, bo pani Natalia chciała się z nim rozwieść i od pewnego czasu spotykała się z nowym partnerem. Śledczy posiadali też nagrania monitoringu, z których wynikało, że mężczyzna feralnej nocy, kiedy zaginęła jego żona wyjechał z domu autem i udał się w okolice Barcinka, choć wcześniej podkreślał, że całą noc pozostawał w domu.

Mąż przyznał się do uduszenia żony

20 czerwca 2024 r. odbyła się sekcja zwłok pani Natalii. W świetle wstępnych opinii biegłych przyczyną śmierci kobiety było uduszenie. Tego samego dnia mąż 39-latki, Adam R. został przewieziony do prokuratury na przesłuchanie, podczas którego przyznał się do zabicia żony. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Po prawie 12 miesiącach od tragicznych wydarzeń w Gortatowie, w maju br. prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec męża ofiary, 61-letniego Adama R. – Mężczyzna odpowie za zabójstwo swojej żony. Grozi mu dożywocie – wyjaśniał prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Proces nie ruszył

28 sierpnia br., po ponad roku od zabójstwa 39-letniej mieszkanki Gortatowa, w Sądzie Rejonowym Poznań – Nowe Miasto i Wilda miał ruszyć proces 61-letniego Adama R. Proces  jednak się nie rozpoczął, bo oskarżony kilka godzin przed rozprawą trafił do szpitala. Postępowanie sądowe zostało przełożone na nowy termin – 17 października. Szczegóły nagłej hospitalizacji i stan zdrowia oskarżonego nie były jednak znane. Nieoficjalnie pojawiły się informacje, że stan mężczyzny był ciężki. Jednak ani sąd, ani prokuratura nie przekazały żadnych szczegółów na ten temat W październiku okazało się jednak, że oskarżony 61-latek nie będzie mógł uczestniczyć także w kolejnej rozprawie. Kolejny termin procesu wyznaczono na listopad.

Oskarżony w sądzie, proces ruszył

W środę, 19 listopada po trzech miesiącach przekładania terminu rozpraw, ruszył proces Adama R. Mężczyzna stawił się na sali rozpraw w poznańskim sądzie. Postępowanie jednak utajniono, o co wnioskowały obie strony – wyłączenia jawności domagała się zarówno rodzina ofiary, jak i obrończyni 61-latka. Jak wyjaśniała sędzina Karolina Siewierska, decyzję o utajnieniu procesu podjęła z uwagi na dobro i ważny interes prywatny małoletniego syna ofiary i oskarżonego. Nie bez znaczenia była w tym względzie również opinia psychologiczna, która została przedłożona w sądzie. Kolejne rozprawy będą się więc toczyć za zamkniętymi drzwiami, a media nie będą mogły uczestniczyć w procesie.

Linia obrony to atak na ofiarę?

Tuż przed rozprawą obrończyni Adama R. przekonywała, że media przedstawiały jej klienta jako „bestię”, natomiast Adam R. pozostawał w ciężkiej depresji i w złym stanie emocjonalnym przez wiele miesięcy. – W procesie będziemy badać stan emocjonalny oskarżonego na kilka miesięcy przed tragedią. Moim zdaniem działał w stanie silnego wzburzenia, pod wpływem afektu rozciągniętego w czasie —  powiedziała tuż przed rozprawą adwokat Dorota Sobe. Obrończyni Adama R. chce wykazać, że sprawa rozwodowa, spór o  finanse i majątek, przejęcie domu przez 39 – latkę oraz fakt, że żona – przed rozwodem – miała nowego partnera, wpłynęły mocno na psychikę oskarżonego, co spowodowało, że doszło do zbrodni. Kolejna rozprawa ma się odbyć w lutym przyszłego roku.

Czy oskarżony o zabójstwo w Gortatowie pojawi się w poznańskim Sądzie?

28 sierpnia, po ponad roku od zabójstwa 39-letniej mieszkanki Gortatowa Natalii P.-R., w Sądzie Rejonowym Poznań – Nowe Miasto i Wilda miał ruszyć proces 61-letniego Adama R., oskarżonego o zabójstwo żony. Proces – jak informowaliśmy  – jednak się nie rozpoczął, bo oskarżony kilka godzin przed rozprawą trafił do szpitala. Rozprawa została przełożona na nowy termin – 17 października. Szczegóły nagłej hospitalizacji i stan zdrowia oskarżonego nie były jednak znane. Nieoficjalnie pojawiły się informacje, że stan mężczyzny był ciężki. Jednak ani sąd, ani prokuratura nie przekazały żadnych szczegółów na ten temat.  W październiku okazało się jednak, że  oskarżony 61-latek nie będzie mógł uczestniczyć także w kolejnej rozprawie. – Oskarżony przebywa w szpitalu w Areszcie Śledczym i stan jego zdrowia uniemożliwia mu udział w rozprawie w dniu 17.10.2025 r – podkreślała kilka tygodni temu Patrycja Żwawiak z Biura Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na najbliższą środę, 19 listopada. Czy stan zdrowia pozwoli 61-latkowi wziąć w niej udział? Przypomnijmy, że prokuratura  – za zabójstwo żony – ma się domagać dla mieszkańca Gortatowa kary dożywotniego więzienia.

Żłobek „Kropka” w Gortatowie – miejsce stworzone z serca dla najmłodszych

„Kropka” to miejsce, w którym czuć ciepło, spokój i troskę. Wnętrza żłobka zostały zaprojektowane tak, by sprzyjały rozwojowi i poczuciu bezpieczeństwa – dominują stonowane, przyjazne kolory, naturalne materiały i przytulne detale. Każda sala jest przestronna, dobrze doświetlona i dostosowana do potrzeb maluchów. Wszystkie meble i zabawki posiadają niezbędne atesty, a dzieci mają do dyspozycji bezpieczne, kolorowe przestrzenie do zabawy i nauki.

kropka 2 Tygodnik i Portal Swarzedzki

W „Kropce” codzienność to połączenie troskliwej opieki i bogatego programu zajęć. Dzieci biorą udział w zabawach muzycznych, plastycznych, logopedycznych, konstrukcyjnych i manipulacyjnych, a także w zajęciach inspirowanych pedagogiką Montessori, które uczą samodzielności i pewności siebie. Każde dziecko ma tu przestrzeń, by rozwijać się w swoim tempie i odkrywać własne talenty.

Placówka stawia na małe grupy i indywidualne podejście – dzięki temu opiekunowie dobrze znają każde dziecko i mogą wspierać jego rozwój z uważnością i ciepłem. Dla maluchów każdy dzień w „Kropce” jest przygodą: pełną śmiechu, muzyki, zabaw sensorycznych i wspólnego tworzenia.

kropka 4 Tygodnik i Portal Swarzedzki

Równie ważne jak rozwój jest w „Kropce” zdrowie i dobre samopoczucie dzieci. Posiłki przygotowywane są z wysokiej jakości składników, z dbałością o zbilansowaną dietę najmłodszych. Wszystko odbywa się w atmosferze bliskiej domowej – z troską, cierpliwością i uśmiechem.

„Kropka” to także otwarta współpraca z rodzicami. Kadra codziennie przekazuje informacje o tym, jak dziecko spędziło dzień, jak się czuło i w jakich aktywnościach brało udział. W mediach społecznościowych żłobka można zobaczyć, jak wygląda codzienne życie maluchów – pełne ruchu, zabawy i radosnych chwil.

kropka 5 Tygodnik i Portal Swarzedzki

Nowy żłobek w Gortatowie to nie tylko nowoczesna przestrzeń, ale przede wszystkim miejsce z duszą. „Kropka” powstała z pasji do pracy z dziećmi i z przekonania, że każde dziecko zasługuje na bezpieczne, ciepłe i inspirujące otoczenie, w którym może się rozwijać i czuć wyjątkowo.

Rekrutacja trwa przez cały rok – rodzice mogą zapisać dziecko w dowolnym momencie, w zależności od dostępnych miejsc. Warto odwiedzić żłobek, zobaczyć sale i porozmawiać z opiekunami, którzy z zaangażowaniem i sercem tworzą to wyjątkowe miejsce dla najmłodszych.

Kropka – mały punkt, od którego zaczyna się wielki rozwój!

Żłobek „Kropka”
ul. Swarzędzka 10, Gortatowo
📞 502790090 www.zlobek-gortatowo.pl

Facebook: Żłobek Kropka – FacebookInstagram: @zlobek_kropka

Co się dzieje z oskarżonym o zabójstwo w Gortatowie?

28 sierpnia, po ponad roku od zabójstwa 39-letniej mieszkanki Gortatowa Natalii P.-R., w Sądzie Rejonowym Poznań – Nowe Miasto i Wilda miał ruszyć proces 61-letniego Adama R., oskarżonego o zabójstwo żony. Proces – jak już informowaliśmy w „TS” – jednak się nie rozpoczął, bo oskarżony kilka godzin przed rozprawą trafił do szpitala. Rozprawa została przełożona na nowy termin – 17 października. Szczegóły nagłej hospitalizacji i obecny stan zdrowia oskarżonego nadal jednak nie są znane. Nieoficjalnie pojawiają się informacje, że stan mężczyzny jest ciężki. Jednak ani sąd, ani prokuratura nie zdradzają żadnych szczegółów na ten temat.  – Nie wiemy jaki na chwilę obecną jest stan zdrowia Adama R., czy nadal jest hospitalizowany. Złożyliśmy zapytanie w tej sprawie – poinformowała „TS” przed tygodniem Katarzyna Błaszczak z Biura Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w Poznaniu. Najwyraźniej informacje już dotarły do sądu, bo wiadomo już, że oskarżony 61-latek nie będzie mógł uczestniczyć także w październikowej rozprawie. – Oskarżony przebywa w szpitalu w Areszcie Śledczym i stan jego zdrowia uniemożliwia mu udział w rozprawie w dniu 17.10.2025 r – podkreśla z kolei Patrycja Żwawiak z Biura Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 19 listopada. Czy stan zdrowia pozwoli 61-latkowi wziąć w niej udział? Przypomnijmy, że prokuratura  – za zabójstwo żony – ma się domagać dla Adama R. z Gortatowa kary dożywotniego więzienia.

Co z procesem w sprawie zabójstwa w Gortatowie?

28 sierpnia, po ponad roku od tragicznych wydarzeń w Gortatowie, w wyniku których zamordowana została 39-letnia mieszkanka tego sołectwa, Natalia P.-R., w Sądzie Rejonowym Poznań – Nowe Miasto i Wilda miał ruszyć proces 61-letniego Adama R., oskarżonego o zabójstwo żony. Proces się jednak nie rozpoczął, bo oskarżony kilka godzin przed rozprawą trafił do szpitala. Rozprawa została przełożona na późniejszy termin. Szczegóły nagłej hospitalizacji i obecny stan zdrowia oskarżonego nie są nadal znane. – Nie wiemy jaki na chwilę obecną jest stan zdrowia Adama R., czy nadal jest hospitalizowany. Złożyliśmy zapytanie w tej sprawie – poinformowała TS, Katarzyna Błaszczak z Biura Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w Poznaniu. Jak nam przekazała, sąd wyznaczył termin nowej rozprawy w tym głośnym procesie na 17 października. Nadal jednak nie wiadomo, czy oskarżony – ze względu na stan zdrowia – będzie mógł w niej uczestniczyć. Przypomnijmy, że prokuratura  – za zabójstwo żony – ma się domagać dla Adama R. z Gortatowa kary dożywotniego więzienia.

gortatowo 1

Nowe spojrzenie na rozlewisko Doliny Cybiny

0

Punkt obserwacyjny znajduje się naprzeciwko wiaty turystycznej, skąd rozciąga się piękny widok na całe rozlewisko Cybiny: – Ze środków funduszu sołeckiego 2025 zakupiliśmy lunetę ornitologiczną. Stanęła ona przy ścieżce w dolinie Cybiny. To wyjątkowe miejsce tętni życiem – można tu obserwować liczne gatunki ptaków, w tym rzadkie i chronione. Teraz, dzięki lunecie, zobaczycie je z bliska, nie zakłócając ich spokoju. Zapraszamy na spacer i chwilę obserwacji – być może uda Wam się wypatrzeć czaplę, rudzika albo stadko gęsi – zachęca za pośrednictwem mediów społecznościowych Natalia Kruszyńska-Stajkowska, sołtys Gortatowa. My już byliśmy, widzieliśmy i szczerze polecamy.

luneta 2 Tygodnik i Portal Swarzedzki