NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Szósta Biedronka w naszej gminie. Tym razem w Gruszczynie!

Za kilka tygodni swoje podwoje dla klientów w naszej gminie otworzy kolejny market popularnej sieci „Biedronka”.  Tym razem w Gruszczynie. To szósty sklep tej sieci w naszej gminie (w Swarzędzu zlokalizowane są cztery obiekty, piąta Biedronka znajduje się w Zalasewie). Placówka w Gruszczynie znajdować się będzie tuż przy rondzie na ul. Swarzędzkiej. W chwili obecnej trwają intensywne prace budowlane, sklep ma bowiem zostać uruchomiony pod koniec października. Jego powierzchnia sięgnie 750 m2. –  Nowy sklep sieci Biedronka w Gruszczynie będzie funkcjonował w standardzie layoutu 3.0. Otwarcie placówki planowane jest obecnie na koniec października. Dla wygody klientów sklep zostanie wyposażony w krajalnicę do pieczywa, 6 kas samoobsługowych oraz 3 kasy tradycyjne. Przy placówce dostępny będzie parking obejmujący 56 miejsc postojowych. Dokładny termin otwarcia, a także specjalne atrakcje i promocje przygotowane na ten dzień zostaną ogłoszone bliżej terminu uruchomienia sklepu – mówi „TS” Arleta Owczarek, starsza menedżer sprzedaży w sieci Biedronka. Jak nas poinformowali przedstawiciele Biura Prasowego sieci Biedronka w placówce zatrudnionych zostanie 18 osób.

Biedronka 2 Tygodnik i Portal Swarzedzki

Kolejny autobus pojedzie przez Gruszczyn?

0

Linia 416 połączyła Gruszczyn z Poznaniem

Jesienią 2023 r. wystartowała poznańska linia nr 416, łącząca Gruszczyn z  Poznaniem. Minibusy kursujące z pętli przy ulicy Mogileńskiej w Poznaniu przez ulicę Warszawską, Darniową, do ronda przy ulicy Swarzędzkiej / Katarzyńskiej w Gruszczynie są, przypomnijmy, wspólną inicjatywą stolicy Wielkopolski oraz naszej gminy, która od wielu lat wskazywała na potrzebę uruchomienia w intensywnie rozbudowującym się sołectwie dodatkowej formy komunikacji publicznej. Zwłaszcza, że cztery swarzędzkie linie autobusowe (412, 492, 493 i 494) przejeżdżają przez Gruszczyn, kursując ul. Swarzędzką, czyli jedynie głównym traktem biegnącym przez sołectwo. Linia 494 była co prawda kilka lat temu przymierzana do modyfikacji, tak by objąć swym zasięgiem większą część wsi (m.in. ul. Wieżową, Spadochronową, czy Nowowiejskiego), jednak podczas przeprowadzanych wówczas konsultacji społecznych pomysł ten został odrzucony przez mieszkańców okolicy. Dziś jednak sporo wskazuje na to, że nowa linia (lub modyfikacja już istniejącej) może dojść do skutku.

Pojawił się nowy przystanek na Nowowiejskiego

Jak bowiem donoszą nam Czytelnicy, na przebudowywanej od pewnego czasu ul. Nowowiejskiego (ulica ma być gotowa do końca roku) zamontowany został niedawno przystanek autobusowy opatrzony napisem „Gruszczyn / Rumiankowa”. Jakie zatem są plany miasta w tej sprawie? Kiedy można spodziewać się ewentualnego uruchomienia linii autobusowej w tej części gminy i jak będą kursowały autobusy? Jak usłyszeliśmy w ratuszu, aktualnie trwają w tej sprawie analizy i ustalenia, a szczegółowe informacje na ten temat powinny pojawić się już niebawem.

Gruszczyńska „Podkowa” na medal

Brązowy medal zdobyła Helena Lubońska, która stanęła na podium w kategorii młodzików w konkurencji cross. Kolejny sukces odniosła Aleksandra Śliżewska, zdobywając srebrny medal w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych na dużych koniach.
Za przygotowanie zawodników „Podkowy Gruszczyn” odpowiadają trenerzy Marta Stołowska-Lubońska oraz Stanisław Stołowski. W Bogusławicach „Podkowę Gruszczyn” reprezentowali: Lena Szłapka, Helena Lubońska, Aleksandra Sławińska, Zofia Szyszka, Małgorzata Melewska, Zuzanna Sławińska, Ignacy Luboński, Aleksandra Śliżewska, Hanna Orczyk, Julia Konkul oraz Anna Jarząbek. Dla młodych jeźdźców był to nie tylko start w jednej z najważniejszych imprez jeździeckich sezonu, ale również możliwość zdobycia kolejnego doświadczenia w rywalizacji na najwyższym krajowym poziomie. Dwa miejsca na podium to kolejny sukces zawodników „Podkowy Gruszczyn”. Gratulacje dla medalistek, wszystkich startujących zawodników, trenerów oraz całej ekipy „Podkowy Gruszczyn”!

Zuzanna Lis

Dramatyczna akcja w Gruszczynie

We wtorek, 23 czerwca, wczesnym rankiem, doszło do nagłego zatrzymania krążenia u jednego z mieszkańców Gruszczyna. Przybyłe na miejsce zdarzenia służby rozpoczęły natychmiast akcję reanimacyjną, walcząc o życie mężczyzny. – Po przybyciu na miejsce strażacy natychmiast przystąpili do działań medycznych, wspierając ratowników medycznych, którzy dotarli na miejsce chwilę wcześniej – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Niestety, pomimo błyskawicznej reakcji świadków zdarzenia i ponad godzinnej akcji reanimacyjnej,  prowadzonej przez przybyłe na miejsce akcji służby, życia mężczyzny nie udało się – niestety – uratować.

Kłęby dymu nad Gruszczynem!

W miniony wtorek, 16 czerwca, kilka minut po godzinie 20:00 strażacy otrzymali sygnał o groźnym pożarze w Gruszczynie przy ul. Mechowskiej. W płomieniach znalazły się stare, opuszczone budynki betoniarni i wiata. Na miejsce zdarzenia jako pierwsi wyruszyli strażacy z Kobylnicy.-  Zaraz po wyjeździe z remizy strażakom ukazały się kłęby czarnego dymu unoszące się nad Gruszczynem. Po dotarciu na miejsce strażacy zastali budynki i wiatę starej opuszczonej betoniarni całe w ogniu, zagrożony był też kolejny, pobliski budynek. Pożar bardzo szybko się rozwijał, na miejscu akcji panowała bardzo wysoka temperatura – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Kobylniccy strażacy natychmiast przystąpili do działań ratowniczych, jednocześnie prosząc o zadysponowanie na miejsce pożaru kolejnych zastępów. – Cały teren oraz objęte pożarem budynki były monitorowane przy pomocy drona z kamerą termowizyjną. Bardzo duża dynamika pożaru oraz wysoka temperatura wymuszała na strażakach częste podmiany ratowników pracujących w strefie w aparatach ochrony dróg oddechowych – dodaje szef kobylnickich strażaków. Po ponad godzinie intensywnych działań strażakom udało się opanować pożar i przystąpiono do procesu dogaszania oraz sprawdzania pogorzeliska. Co ważne, druhom udało się obronić pobliski budynek, który uległ nieznacznym uszkodzeniom. Akcja ratownicza trwała łącznie cztery godziny i wzięły w niej udział jednostki strażackie z Kobylnicy, Swarzędza, Poznania, Czerwonaka, Promnic i Gowarzewa. Trwa wyjaśnianie przyczyn pożaru.

pozar 3 Tygodnik i Portal Swarzedzki
pozar 2 Tygodnik i Portal Swarzedzki

Wędkarz utonął w jednym ze stawów w Dolinie Cybiny

W niedzielę, 31 maja, kilka minut po godzinie 6:00 do kobylnickich strażaków wpłynęło dramatyczne zgłoszenie o osobie topiącej się w jednym ze stawów w Gruszczynie przy ul. Leśnej. – Kobylniccy strażacy natychmiast udali się we wskazane miejsce, jednak po przybyciu na miejsce nie potwierdzili zdarzenia. Natychmiast rozpoczęto sprawdzanie okolicznych stawów przy pomocy drona z termowizją, podjęto też próby ponownego kontaktu z osobą zgłaszającą – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Strażakom wkrótce udało się ustalić, że wędkarz wpadł do wody w innym miejscu, bardziej w kierunku Uzarzewa. Po wielu próbach skontaktowania się z osobą zgłaszającą udało się ustalić, że zdarzenie miało miejsce 2 km dalej – na ulicy Torfowej w Gruszczynie. – Zastępy niezwłocznie udały się pod nowy adres i tam potwierdzono zdarzenie. Mężczyzna znajdujący się nad jednym ze stawów wpadł do wody i przez długi czas nie udało się go stamtąd wydostać. Strażacy podjęli poszkodowanego z wody i wraz z Zespołem Ratownictwa Medycznego przystąpili do przywracania funkcji życiowych. Po uzyskaniu Spontanicznego Powrotu Krążenia (ROSC) mężczyzna został przetransportowany do szpitala – dodaje Łukasz Meyza z OSP Swarzędz. Jak się jednocześnie dowiedzieliśmy, zdarzenie w Dolinie Cybiny ma niestety tragiczny finał. – Mężczyzna zmarł w szpitalu – poinformował „TS” Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków. W akcji ratowniczej w Dolinie Cybiny uczestniczyli druhowie z Kobylnicy, ze Swarzędza, kilka zastępów strażaków z Poznania wraz ze Specjalistyczną Grupą Wodno – Nurkową z dwoma łodziami, a także Oficer Operacyjny Miasta Poznania, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

wedlkarz fto 2 Tygodnik i Portal Swarzedzki

Nowowiejskiego do końca lata?

Trwa przebudowa ul. Nowowiejskiego w Gruszczynie, czyli jednej z głównych dróg dojazdowych do zachodniej części sołectwa, rozprowadzającej ruch po okolicznych uliczkach. To jedna z droższych i tym samym ważniejszych, tegorocznych inwestycji komunikacyjnych miasta. W jej zakres – po sąsiedzku – weszły też ul. Rumiankowa i Mirtowa, gdzie wykonawca z ramienia miasta (Budownictwo Drogowe KRUG) pracuje już nad budową chodników oraz jezdni. Z kolei na ul. Nowowiejskiego konsekwentnie trwają roboty związane z montażem kanalizacji deszczowej. Jak jednocześnie podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej poinformował wiceburmistrz Grzegorz Taterka, któremu w ratuszu podlegają m.in. miejskie inwestycje, stan zaawansowania przebudowy ulicy szacowany jest na 38% i – jak podkreślił – równolegle w okolicy realizowane są prace związane z tzw. korytowaniem drogi pod kątem budowy nawierzchni jezdni. Na ukończeniu znajdują się również roboty dotyczące kluczowego elementu całego przedsięwzięcia: budowy zbiornika retencyjnego, który ma zbierać wodę opadową z tego rejonu sołectwa. Przypomnijmy, że pod koniec lata ubiegłego roku wzdłuż ul. Nowowiejskiego wykarczowano w tym celu sporą część lasu. Jak wówczas wyjaśniono, było to konieczne z uwagi na ukształtowanie terenu i dobrą chłonność gruntu pod kątem lokalizacji takiego obiektu. Odnotujmy też, że roboty drogowe na ul. Nowowiejskiego objęły docelowo blisko 900-metrowy odcinek ulicy (od skrzyżowania z ul. Spadochronową aż do ul. Mechowskiej), a na całej długości drogi ma pojawić się niebawem szeroka na 5,5 m asfaltowa jezdnia, obustronny chodnik o szerokości 2 m (miejscami będzie on jednostronny), oświetlenie uliczne w technologii LED, droga zostanie też na całej długości odwodniona poprzez budowę wspomnianej kanalizacji deszczowej oraz uzbrojona w sieć wodociągową. Z kolei ul. Rumiankowa oraz Mirtowa – oprócz zamontowanej już kanalizacji deszczowej – doczekają się jezdni z kostki betonowej oraz chodników. Na realizację inwestycji miasto przeznaczyło ok. 9,4 mln zł.

Tuje w opałach

W niedzielę, 26 kwietnia swarzędzcy strażacy zostali zadysponowani do Gruszczyna na ulicę Jana Długosza, gdzie doszło do pożar tuj w przydomowym ogrodzenie. Po dojeździe na miejsce zastępów potwierdzono, że część roślinności uległa spaleniu. Działania strażaków polegały na dokładnym przelaniu pogorzeliska – relacjonuje Łukasz Meyza z OSP Swarzędz.

Trzy pożary traw jednego dnia

Pierwszy pożar miał miejsce w Gruszczynie przy ul. Torfowej. – Po przybyciu na miejsce strażacy zastali pożar trawy przy drodze na długości około 150 m. Pożar został szybko opanowany i ugaszony. Działania ratownicze trwały pół godziny – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Kolejne dwa pożary miały miejsce w godzinach popołudniowo- wieczornych w okolicach jeziora w Uzarzewie. – Całkowita powierzchnia obu pożarów wyniosła ponad 1500 m² a działania ratownicze trwały ponad godzinę i były prowadzone przez strażaków z Kobylnicy i Biskupic – dodaje szef kobylnickich strażaków.

To jednak nie czad

W środę, 21 stycznia około godziny 15:00 strażacy z Kobylnicy i Antoninka zostali zadysponowani do jednego z domów w Gruszczynie, gdzie mieszkaniec podejrzewał, że w budynku pojawił się tlenek węgla. –  Po dotarciu na miejsce w przeprowadzonym rozpoznaniu strażacy ustalili, że osoba zgłaszająca pomyliła czad z zapachem dymu, który było czuć w wyniku tak zwanej cofki. Strażacy sprawdzili pomieszczenia przy pomocy mierników wielogazowych i nie stwierdzili zagrożenia – tłumaczy Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Przypominamy: czad jest gazem bezwonnym i bezzapachowym, a jego występowanie objawia się głównie poprzez zawroty oraz narastający ból głowy i postępujące osłabienie organizmu.