niedziela, 19 maja 2024
22.6 C
Swarzędz

Krajobraz po wyborczej bitwie w Swarzędzu

Marian Szkudlarek z najwyższym poparciem w Uzarzewie, Kobylnicy i Gruszczynie, Wojciech Kmieciak z najlepszym wynikiem w Rabowicach, Szymon Kurpisz z dobrym wynikiem w Garbach, a Marcin Lis w Janikowie. Wybory za nami, kontynuujemy jednak powyborcze analizy. Dziś spoglądamy na to, jak rozłożyły się w naszej gminie głosy na kandydatów do burmistrzowskiego fotela i w jakich jej częściach poszczególni kandydaci mogli liczyć na najwyższe – lub najniższe – poparcie.

Zobacz także

- Reklama -

Marian Szkudlarek – 51,4%

Trzecia wygrana z rzędu bezpartyjnego kandydata to niewątpliwie ogromny dowód zaufania lokalnej społeczności i znak, że – póki co – Swarzędz wciąż opiera się upartyjnieniu lokalnego samorządu i głosowaniu na przedstawicieli największych partii politycznych. Marian Szkudlarek po raz pierwszy został burmistrzem w 2014 r., kiedy w II turze wyborczej – zaledwie 142 głosami – pokonał Annę Tomicką. Cztery lata później, w 2018 r. zostawił rywali daleko w tyle, wygrywając bezapelacyjnie w I turze wyborczej i uzyskując wynik na poziomie 62,6%. Zagłosowało wówczas na niego aż 14.256 wyborców, co było swoistym rekordem w naszym mieście. Jak było w tym roku? Marian Szkudlarek ponownie wygrał w I turze wyborczej, ale przewaga nad rywalami nie była już tak spektakularna jak 5 lat temu. Gospodarz gminy zdobył 10,7 tys. głosów, co dało wynik na poziomie 51,45%. To o ponad 11% gorszy wynik niż w 2018 r. i 3,5 tys. głosów mniej niż przed 5 latami. Co znamienne, najniższe notowania Marian Szkudlarek zanotował w południowych sołectwach (Rabowice, Garby, Zalasewo), czyli tam, gdzie w ostatnich latach przybyło kilka tysięcy nowych mieszkańców. To wyborcy, którzy popierają w zdecydowanej części Koalicję Obywatelską. Jak jednocześnie wskazują wyniki wyborcze, Marian Szkudlarek cieszy się największym zaufaniem wśród mieszkańców północnych sołectw naszej gminy oraz północy Swarzędza. 50-procentowy próg wyborczy uzyskał w 22 z 30 obwodów głosowania. Najwyższe poparcie w ostatnich wyborach zdobył w Uzarzewie (73,7%), w Kobylnicy (67%), w Gruszczynie – obwód nr 29 (67%), w Bogucinie (ponad 60%), w Wierzonce i Wierzenicy (58%) i obwodzie nr 5 (głosujący w Ośrodku Kultury) – 56,5% oraz na Zatorzu (obwód nr 6 – 57,1%). Natomiast najniższe poparcie gospodarz gminy ma w Rabowicach, gdzie jego kandydaturę poparło zaledwie 24,1% wyborców, w Garbach i Kruszewni, gdzie uzyskał wynik na  poziomie 31,8% oraz w Jasinie, gdzie otrzymał 41,3% głosów. Co ciekawe, na Mariana Szkudlarka zagłosowali także ci wyborcy, którzy do Rady Miejskiej wybierali kandydatów z innego komitetu. Patrząc na wyniki, byli to głównie wyborcy Koalicji Obywatelskiej. Obecna kadencja Mariana Szkudlarka jest jego trzecią i ostatnią.  Zgodnie z ustawą, obecny gospodarz ratusza nie może już więcej kandydować na fotel burmistrza. Ogranicza go dwukadencyjność. Za pięć lat Marian Szkudlarek – przynajmniej w wyborach na burmistrza – już nie wystartuje.

Wojciech Kmieciak – 26,5%

Najmłodszy w gronie kandydatów na burmistrza, 32-letni Wojciech Kmieciak, szef lokalnych struktur Koalicji Obywatelskiej, startował jako oficjalny kandydat KO. Jego kandydatura wzbudziła jednak wątpliwości wśród części członków i radnych Koalicji, którzy w efekcie opuścili szeregi partii. Kandydat KO w wyborach na burmistrza zdobył drugie miejsce, plasując się za Marianem Szkudlarkiem. Wojciech Kmieciak uzyskał poparcie 5,5 tys. głosujących, do dało mu wynik na poziomie 26,5%. Czy to osobista zasługa Wojciecha Kmieciaka, czy jednak wynik głosowania na partyjnego kandydata KO, niezależnie od tego kto nim był? Wynik Wojciecha Kmieciaka jest jednak wyższy niż przed 5 laty konkurującej z Marianem Szkudlarkiem posłanki i byłej burmistrzyni Swarzędza, Bożeny Szydłowskiej. Była parlamentarzystka zdobyła wówczas wynik na poziomie niecałych 15%. Czy jednak wyborcy Koalicji widzieli Kmieciaka na stanowisku burmistrza? Okazuje się, że nie wszyscy. 950 osób, które zagłosowało na listę KO do Rady Miejskiej nie oddało swojego głosu za kandydaturę Wojciecha Kmieciaka na najważniejszy urząd w naszej gminie, opowiadając się za innym kandydatem. Wynik głosowania na listę KO do Rady Miejskiej  jest bowiem wyższy (31,2%) niż poparcie Wojciecha Kmieciaka jako kandydata na burmistrza (26,5%). Co znamienne, kandydat Koalicji jako radny uzyskał najlepszy wynik, zdobywając w swoim okręgu nr 2 aż 843 głosy, czyli o 350 więcej niż w 2015 r. Rozstrzał głosów na Wojciecha Kmieciaka – kandydata na burmistrza – był spory: od 4% do 51,5%. Najwyższe notowania – ponad 50%  zdobył w Rabowicach (51,5%). To jedyne miejsce na wyborczej mapie gminy, w którym wygrał z Marianem Szkudlarkiem i przekroczył próg 50%. Wysokie notowania miał też w obwodzie nr 3, czyli wśród mieszkańców osiedli południowych (Cegielskiego i Działyńskiego) – 35,1% oraz w obwodzie nr 25 – w Zalasewie (także 35,1%). Najniższe poparcie kandydat Koalicji na burmistrza uzyskał w Uzarzewie i Katarzynkach – zaledwie 4%, a także w Kobylnicy (13,1%), Janikowie (14,5%) oraz w Gruszczynie (17,3% – obwód nr 29).

Szymon Kurpisz -13,4%

Wystartował w wyborach na burmistrza miasta i gminy Swarzędz jako kandydat niezależny, tworząc Komitet Wyborczy KWW Szymona Kurpisza My Mieszkańcy. Kwietniowe wybory samorządowe to niewątpliwie porażka byłego radnego Prawa i Sprawiedliwości, pretendującego do stanowiska szefa swarzędzkiego ratusza. Szymon Kurpisz jako kandydat na gospodarza gminy uzyskał wynik na poziomie zaledwie 13,4%. Zagłosowało na niego 2,8 tys. mieszkańców. To dość słabe osiągniecie dla kogoś, kto miał zdecydowanie wyższe aspiracje i chciał zasiąść w fotelu burmistrza. Co więcej, wynik Komitetu KWW Szymona Kurpisza My Mieszkańcy na poziomie 10,1% spowodował, że wspomniany komiter zdobył tylko dwa mandaty, a Szymon Kurpisz z wynikiem 221 głosów do Rady Miejskiej nie wszedł. A przypomnijmy, że w 2018 r. jako „jedynka” z listy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu wiejskim uzyskał w wyborach do Rady wynik trzykrotnie wyższy (635 głosów), co – jak na ówczesnego debiutanta – było wynikiem świetnym. Być może taktyka opuszczenia struktur PiS i założenie własnego komitetu zaważyła ostatecznie na wyniku Szymona Kurpisza? Czy startując z szyldem Prawa i Sprawiedliwości Kurpisz miałby lepsze notowania?

Prześledźmy zatem jak głosowali wyborcy. Rozrzut w ocenie Sz. Kurpisza był spory – w zależności od komisji, Szymon Kurpisz zdobył od 7,5% do 30,5% poparcia. Najlepszy wynik osiągnął w Garbach i Kruszewni (30,5% głosujących), w Rabowicach (20,3%), czy w Paczkowie, gdzie obecnie mieszka (19,8%). Najgorsze notowania miał natomiast w Kobylnicy (zaledwie 7,5%), w okręgu nr 1 (tzw. stara Nowa Wieś – 7,7%), w Bogucinie (8,4%) i Wierzonce, Wierzenicy i Karłowicach (9,1%). Szymon Kurpisz pożegnał się ze swarzędzkim samorządem. Pytanie, czy na zawsze, czy tylko na najbliższych 5 lat.

Marcin Lis – 8,5%

Marcin Lis po kilku latach z dala od swarzędzkiego samorządu, wrócił jako oficjalny kandydat na burmistrza z listy Prawa i Sprawiedliwości. Jak sobie poradził z tym wyzwaniem w mieście, w których PiS nie ma zbyt wielu zwolenników? Dodajmy jednak, że to nie pierwszy start Marcina Lisa w wyborach na burmistrza. W 2010 r. rywalizował już o fotel burmistrza jako kandydat niezależny, zdobywając wówczas 2,6 tys. głosów (16,5%), co dało mu wówczas drugi wynik – po Annie Tomickiej. W tegorocznych wyborach do samorządu Marcin Lis uplasował się natomiast na ostatnim, czwartym miejscu, zdobywając zaufanie jedynie 8,58% wyborców, co przełożyło się na wynik 1,7 tys. głosów. Co znamienne, wynik wyborczy kandydatów PiS do Rady Miejskiej by wyższy – na listy Prawa i Sprawiedliwości zagłosowało 2,5 tys. osób, co dało wynik 12,5% głosujących, czyli o 3,5% wyższy niż wynik Lisa jako kandydata na burmistrza. Zatem ok. 700 osób głosujących na kandydatów do Rady Miejskiej z PiSu nie oddało swojego głosu na Marcina Lisa jako przyszłego burmistrza. Dodajmy jednak, że Marcin Lis uzyskał mandat radnego z okręgu nr 2 i to z bardzo wysokim poparciem, uzyskując 616 głosów. Zatem mieszkańcy widzą go  z pewnością w roli radnego, ale już niekoniecznie burmistrza gminy. Najwyższe poparcie jako kandydat na gospodarza gminy Marcin Lis zdobył w Janikowie (22%), w okręgu nr 12 i 13 (os. Czwartaków i Kościuszkowców) – 14% i 13,8%. Najmniej głosów kandydat Prawa i Sprawiedliwości uzyskał w Rabowicach (zaledwie 4%), w Garbach i Kruszewni (4,9%) oraz w komisjach zlokalizowanych w Zalasewie (nr 24 i 25) – ok. 5,1%.

  • Marian Szkudlarek  – 10.758 głosów – 51,4%
  • Wojciech Kmieciak – 5 .553 głosy – 26,5%
  • Szymon Kurpisz – 2.803 głosy – 13,4%
  • Marcin Lis – 1.795 głosów – 8,5%
- Reklama -
- Reklama -